Zięć wykorzystuje moją córkę

Od początku nie podobał mi się ich związek. On pochodzi z bogatej rodziny, mają własną firmę. Ja z mężem zawsze pracowaliśmy na państwowych etatach. Córka zajmuje się domem i dziećmi, a on zarabia. Wszystko musi mieć na czas, ruga córkę, jak, nie daj Boże, w domu jest nieporządek... No i wydziela jej pieniądze. Próbowałam z córką rozmawiać, ale ona jest całkowicie uległa wobec niego. Czy mam prawo wtrącić się w ich życie i z nim poważnie porozmawiać? Pani Doroto, proszę o to zapytać czytelniczki „Chwili dla Ciebie”, na portalu INTERIA.PL Aldona (56 l.).

Czytelniczki komentują

Reklama

Justyna (46 l.): Aldona powinna pomóc córce wrócić do pracy. Jak będzie miała własne pieniądze, zyska wolność, szacunek i pewność siebie. To proste.

Monika (40 l.): Niestety, nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz. To nie kwestia pracy, tylko charakteru. Niejedna żona, która siedzi w domu, potrafi męża tak ustawić do pionu, że chodzi jak zegarek. I niejedna pracująca chowa się ze strachu pod krzesło, jak mąż tylko na nią krzywo spojrzy...

Ala (56 l.): Córka sama tak wybrała. Ja też próbowałam naprawiać i nic z tego nie wyszło. Lepiej ich zostawić. To ich życie. Ja tak zrobiłam i teraz jestem szczęśliwsza.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Już w przedszkolu wkraczamy na arenę walki o władzę. Wszędzie spotykamy potencjalnych sojuszników, osoby neutralne i wrogów. Aby w tej grze przeforsować własne interesy, musimy nauczyć się reguł... więcej