Utrzymuję przyjaciółkę. Jak to zmienić

Magda kilka miesięcy temu straciła pracę. Zarabiam dobrze, więc wspomagam ją finansowo, rezygnując z własnych wydatków. Zezłościłam się, a nawet zrobiłam jej awanturę, kiedy okazało się, że miała propozycję pracy, której nie przyjęła, bo stwierdziła, że jest poniżej jej aspiracji. Żal mi jej, ale to nie może trwać w nieskończoność! Mirka, 46 lat

Jeśli zareagowałaś zbyt ostro, to przeproś, ale wytłumacz, że w jej sytuacji nie powinna wybrzydzać.

Reklama

Zmobilizuj ją, pomóż aktywnie. Wyznacz termin, kiedy twoja pomoc definitywnie się skończy, żeby wiedziała, na czym stoi.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Takie jest życie

Zobacz również

  • Zakochałam się w koledze z pracy. Nie zamierzam rozbijać jego rodziny, ale on twierdzi, że nigdy nie był szczęśliwy w małżeństwie. Zapewnia, że od dawna nic go z żoną nie łączy i kocha tylko mnie.... więcej