Ustępuję dla świętego spokoju

Z przyjaciółką znamy się od liceum. Lubię ją, ale od pewnego czasu denerwuje mnie jej zachowanie. Ciągle próbuje narzucić mi swoją wolę. Ustępuję, bo nie znoszę konfliktów. Umówiłyśmy się, że wiosną pojedziemy na wycieczkę za granicę. Boję się jednak, że będziemy zwiedzały tylko to, co ona zechce, i wchodziły do wszystkich sklepów, bo przyjaciółka uwielbia zakupy. Jak się przed tym obronić? Sabina (56) z Poznania.

Olga Markowska, psycholog: Pani Sabino, ustępowanie dla świętego spokoju nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli pozwoli Pani, aby przyjaciółka za każdym razem stawiała na swoim, wspólny wyjazd nie sprawi Pani przyjemności. Przeciwnie, będzie frustrującym, obciążającym psychicznie wydarzeniem. W przyjaźni nie ma miejsca na udawanie.

Radzę już teraz szczerze i otwarcie porozmawiać na ten temat. Powiedzieć przyjaciółce, że czuje się Pani niekomfortowo, gdy zawsze musi się podporządkować jej decyzjom. Być może ona nawet nie zdaje sobie sprawy, że narzuca Pani swoją wolę. Może uważa, że Pani na wszystko się zgadza, ponieważ jej pomysły są świetne i zawsze trafione. Gdy dowie się, że jest inaczej, może być zaskoczona. Proszę wtedy dać jej czas na przemyślenie Pani słów. Jeśli Wasza przyjaźń jest prawdziwa, szczerość na pewno nie pogorszy relacji. Przeciwnie, jeszcze je umocni.

Reklama

Przed wyjazdem na wycieczkę radzę szczegółowo ustalić, co każda z Was chce robić za granicą. Wspólnie ułóżcie plan pobytu tak, aby zaspokoić potrzeby i oczekiwania zarówno Pani, jak i przyjaciółki. Wtedy na pewno wrócicie wypoczęte i zadowolone.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Rewia

Zobacz również