Uporządkuj swoje mieszkanie, potem siebie

Czujesz, że w twoje życie wkradł się chaos. Coś cię blokuje i nie pozwala iść do przodu? Najwyższy czas wziąć się za porządki! Zacznij od przestrzeni wokół siebie.

Chińskie przysłowie mówi, że chaos w naszej przestrzeni powoduje chaos w naszym życiu.

Chciałabym coś zmienić w swoim życiu... – to najczęstsze stwierdzenie, które słyszą psychologowie w swoich gabinetach. To także myśl, która każdej z nas towarzyszy co najmniej raz w miesiącu.

Reklama

„Muszę zrobić coś dla siebie”, „Z niczym się nie wyrabiam” – często narzekamy, ale zazwyczaj na tym się kończy. Żyjemy coraz szybciej, wiele spraw nam umyka, wiele się nawarstwia. Rosną stosy niepotrzebnych przedmiotów, które potem zalegają na półkach, zabierając nie tylko przestrzeń, ale i energię.

Wiosna to dobry moment, żeby uporządkować to, co nam przeszkadza. Instynktownie chwytamy więc za szczotki i ścierki. Myjemy okna, malujemy ściany, zmieniamy tkaniny... Mamy ochotę coś odświeżyć, poprawić, rozjaśnić. Nie jest to tylko potrzeba estetyczna, ale i psychiczna. Czujemy, że zmieniając coś w otaczających nas wnętrzach, zmieniamy także coś w sobie.

Porządki pomagają wprowadzić ład także w naszych głowach, duszach, emocjach.

Co mówi o tobie twoje otoczenie

Amerykański psycholog przeprowadził badania, które polegały na tym, że zaglądał ludziom do mieszkań, analizował zawartość ich biurka i profil na Facebooku.

Na tej podstawie był w stanie stwierdzić, z jakim człowiekiem ma do czynienia. Potrafił bez trudu wskazać cechy charakteru i postawę życiową badanej osoby. A co twoje otoczenie mówi o tobie? Czy lubisz swoje mieszkanie? Czy wracając z pracy, odpoczywasz w nim? A może coś ci przeszkadza?

Może w szafie zalegają ubrania, których nie nosisz, na półkach piętrzą się stare gazety, a ty masz poczucie, że przestrzeń wokół ciebie jest zagracona, nie twoja... Są ludzie, którzy wszystko muszą mieć „pod linijkę”, inni wolą, gdy jest „kreatywnie niepoukładane”.

Ale bez względu na typ osobowości, są w życiu rzeczy, które trzeba uporządkować.

Wyrzuć stare – zrobisz miejsce na nowe

Chińska mądrość mówi, że chaos w naszej najbliższej przestrzeni powoduje chaos w naszym życiu i odwrotnie: nieuporządkowane życie jest przyczyną bałaganu w mieszkaniu.

– Zatrzymaj się i pomyśl, co jest ci naprawdę potrzebne, a czego chcesz się pozbyć, zarówno z twojego otoczenia, jak i sposobu myślenia i relacji z innymi. Poszukaj tego, co jest dla ciebie życiowym hamulcem – podpowiada Agnieszka Szwejkowska, psycholog i coach.

Zacznij od przedmiotów: zbędne wyrzuć lub rozdaj. Dotyczy to garderoby, pamiątek, kolekcji słoni i pękniętych kubków. Wyrzucając stare ubrania, czasopisma, naczynia kuchenne, robimy w naszym życiu miejsce na coś nowego.

Uporządkowana przestrzeń wyzwoli pozytywne emocje

Nie wyśmiewaj się z Perfekcyjnej Pani Domu, bo chociaż często przesadza, to idea dbania o porządek jest naprawdę dobra.

– Warto kreować wokół siebie przyjemną, uładzoną przestrzeń, bo wpływa ona na nasze uczucia. Za to bałagan odbiera życiową energię. Jeśli czuję się niekomfortowo, ale nic z tym nie robię, to być może przestałam wierzyć, że mogę coś zmienić w życiu – mówi psycholog.

Doceń terapeutyczną moc porządków

Pozbywanie się różnych niepotrzebnych rzeczy ma też wymiar terapeutyczny. – Na terapii zaleca się, żeby niektóre przedmioty pożegnać w sposób rytualny. Np. podrzeć na kawałeczki i wyrzucić zdjęcie byłego ukochanego, by ostatecznie zakończyć nieudany związek.

To pomaga zamknąć pewien rozdział w życiu nim podejmiemy nowe wyzwania – mówi coach. Pomyśl, czego powinnaś się pozbyć, by oczyścić swoją życiową przestrzeń. Rozlicz się raz na zawsze z tym, co było, a odzyskasz kontrolę nad teraźniejszością.

Sprzątanie pomoże ci rozładować napięcie

Bieganie po domu ze szmatką, pucowanie i polerowanie może przynieść ulgę, kiedy jesteś spięta. Nie wymaga zaangażowania intelektualnego, a tym samym pozwala się psychicznie zrelaksować.

– A widok kurzu i pajęczyn znikających w odkurzaczu, możesz wykorzystać do wizualizacji – radzi psycholog. – Wyobraź sobie, że to znikają twoje porażki, problemy, ciężary, które cię przytłaczają. Nie ma ich! Zostaje gładka lśniąca przestrzeń, a ty możesz zacząć od nowa!

Ład na biurku doda ci skrzydeł

Równie ważny jak w domu jest porządek w miejscu pracy: w końcu to tu spędzamy połowę życia. Jeżeli ostatnio nie przychodzą ci do głowy dobre pomysły i trudno ci się skoncentrować, rozejrzyj się dookoła.

Czy na twoim biurku przypadkiem nie zalegają sterty papierów, w których już od dawna nie możesz się rozeznać? Czy nie tracisz codziennie czasu na odnalezienie potrzebnych dokumentów? Nie zwlekaj, przemóż się i wreszcie zrób porządek!

Dzięki temu poczujesz się pewniej, a to na pewno przełoży się na jakość twojej pracy. Nawet, jeżeli jesteś osobą, której potrzebny jest kontrolowany nieład, nie zamieniaj go w zwykły bałagan.

Zostaw na biurku tylko rzeczy potrzebne ci do pracy i te, które cię cieszą i inspirują! Zdjęcie dziecka, kwiat, pamiątkę z wakacji.

Posprzątaj też... w swoim komputerze. Posegreguj dokumenty, powkładaj pliki w tematyczne foldery, wykasuj rzeczy niepotrzebne, np. maile.

Planuj, ułatwisz sobie codzienne życie

Poświęć kilka chwil na uzupełnienie swojego kalendarza: wpisz do niego nie tylko zawodowe spotkania, ale i własne sprawy do załatwienia.

Planuj i to z wyprzedzeniem, np. zawsze w niedzielę przeglądaj kalendarz, by uświadomić sobie, co cię czeka w przyszłym tygodniu. Nawet się nie spodziewasz, jak ułatwi ci to życie!

Pomyśl, co jest dla ciebie ważne

– Planowanie jest istotne jeszcze z jednego powodu: patrząc we własny kalendarz uświadomimy sobie, co pochłania najwięcej naszego czasu – podpowiada psycholog. – Czy oprócz spraw, które musimy załatwić (naprawa lodówki, wywiadówka dziecka, zakupy) wystarcza nam go na to, co sprawia nam radość?

Psycholog Philip Zimbardo uważa, że źródłem szczęścia i sukcesu jest właśnie to, jak traktujemy czas. Czy umiemy go oszczędzać? Jakie decyzje podejmujemy, gdy go nam brakuje?

Przyjrzyj się, gdzie umyka ci czas

Zrób proste ćwiczenie: przez kolejne 3 dni zapisuj dokładnie co robiłaś, godzina po godzinie. I przeanalizuj, w którym momencie zmarnowałaś czas.

Jeśli np. siedzisz na kanapie i oglądasz telewizję, to może to być twój czas na relaks. Ale jeśli siedzisz tak przez 4 godziny, a potem narzekasz, że brakuje ci czasu na różne rzeczy, które miałabyś ochotę robić?

Nie poświęcaj go na to, czego nie lubisz

Nie masz czasu spotkać się z przyjaciółką, bo musisz pędzić do domu, by ugotować obiad rodzinie? Może stanie przy kuchni nie musi być twoim codziennym obowiązkiem, zwłaszcza jeśli twoi domownicy nie są już małymi dziećmi.

Wolisz iść na spacer czy pielić grządki w ogrodzie? Może te grządki trzeba zaorać i zrobić trawnik, bo ty wręcz nie znosisz grzebania się w ziemi? Zastanów się, co możesz usunąć z rozkładu dnia, by wreszcie znaleźć czas na to, co kochasz. I nie bój się podejmowania rewolucyjnych decyzji!

Grzecznie odmawiaj

Nie musisz też spełniać wszystkich próśb o pomoc, zarówno w pracy, jak i w domu. Mówienie „nie” wcale nie jest niegrzeczne, zwłaszcza, gdy widzisz, że nie jest to sprawa ratująca komuś życie, a np. lenistwo koleżanki.

Pomyśl też, co w domu mogą zrobić bez twojej pomocy dzieci i mąż, nie musisz przez 24 godziny na dobę być ich duchem opiekuńczym. Odmawianie to trudna sztuka, ale warto się jej uczyć, żeby zyskać szacunek innych i... samej siebie.

Wymieć z kątów stare sprawy, a ruszysz do przodu

Na pewno jest wiele rzeczy w stosunkach z bliskimi ci ludźmi, których nie dokończyłaś. Może musisz komuś zwrócić pożyczoną książkę, może ktoś czeka na twoje przeprosiny.

Może odwlekasz na nie wiadomo kiedy ważną rozmowę z mamą albo od pół roku zbierasz się, żeby oddzwonić do koleżanki i umówić się na spotkanie... Gdy nie domykasz spraw, one nie tylko wloką się za tobą, ale tkwią w twojej głowie i nie pozwalają się skupić na nowych rzeczach.

Zastanów się, jak możesz uporządkować swoje relacje, by lepiej funkcjonować i być szczęśliwszą w życiu.

Zakończ toksyczne znajomości

Życie jest zbyt krótkie, żeby tracić je na wampiry energetyczne. Czy masz znajomych, których nie cierpisz, ale od lat się z nimi spotykasz, bo wasze dzieci się lubiły i tak już zostało? A może twoja przyjaciółka ma zwyczaj telefonować do ciebie i godzinami się przechwalać, co wprawia cię w fatalny nastrój.

Powiedz sobie: dość! Pora ograniczyć kontakty z niezbyt lubianymi znajomymi na rzecz tych, za którymi naprawdę przepadasz, a dla których nie masz czasu? – Warto zrobić przegląd przyjaciół. Pomyśl, czy relacje z nimi naprawdę wzbogacają twoje życie.

Może wcale nie czujesz się z nimi dobrze, udajesz kogoś, kim nie jesteś. W pracy nie masz wyboru, ale poza nią – już tak! Warto też odpowiedzieć sobie na pytanie, o jakie przyjaźnie warto walczyć, chociaż wydają się beznadziejne.

Może wystarczy szczera rozmowa z przyjaciółką, żeby wreszcie przestała mówić tylko o sobie... Ale szukaj też nowych znajomości, ludzi, z którymi łączą cię np. wspólne zainteresowania. Będziecie dla siebie inspirujący.

Przyjrzyj się swojemu związkowi

Czy jest coś, co wisi nad twoim małżeństwem i pozostaje niewyjaśnione do dziś? Jakiś demon z przeszłości, niedokończona kłótnia, sprawa, która nie daje wam spokoju? Takie rzeczy powinniście załatwiać na bieżąco, ale jeśli się nie udało, załatw to raz na zawsze.

Takie oczyszczenie w związku daje solidne podstawy do dalszego wspólnego życia. Niewyjaśnione sprawy się piętrzą i tworzą przepaść między wami. A może wcale nie warto odgrzewać starych konfliktów i trzeba powiedzieć sobie: „Nie wracajmy do tego więcej, to już zamknięty rozdział”.

Może już czas na drugą wiosnę w waszym związku? Przywróć zapomniane rytuały, np. wspólne rodzinne śniadania czy kolacje. To odświeży atmosferę między wami.

Przewietrz marzenia

Już dawno przyrzekłaś sobie, że znajdziesz czas na fotografowanie, naukę języka, kurs tańca brzucha czy założenie własnego ogródka? Zastanów się, które z tych marzeń są jeszcze aktualne. Te nierealne pożegnaj i nie dręcz się nimi.

Za to zrób wszystko, by wprowadzić w życie te, na których najbardziej ci zależy. Zyskasz poczucie, że w twoim życiu dzieje się coś interesującego i że masz na nie pozytywny wpływ.

Aneta Olkowska, konsultacja Agnieszka Szwejkowska, psycholog i coach, współpracująca z grupą TROP

5 sposobów na ład wokół ciebie

1. Jeśli nie nosiłaś jakiegoś ciucha dłużej niż dwa lata, już go nie założysz. Oddaj lub wyrzuć!

2. Raz w tygodniu porządkuj czasopisma, katalogi. Nic tak nie zaśmieca przestrzeni jak stosy gazet!

3. Segreguj rzeczy. Ustaw trzy pudełka z napisami: oddać, wyrzucić, zastanowić się. Z trzecim pudłem poczekaj jakiś czas.

4. Wyznacz jeden dzień w tygodniu na sprzątanie.

5. Rachunki płać przez internet – unikniesz gromadzenia papierów.

5 sposobów na ład w głowie głowie

1. Nie wyznaczaj sobie kilku zadań na raz, bo polegniesz. Skup się na realizacji jednego.

2. Odhaczaj wykonane zadania. Unikniesz chaosu, zyskasz motywację.

3. Nie oglądaj się za siebie, nie analizuj tego co było, bo to powoduje blokady. Żyjesz tu i teraz!

4. Codziennie zrób coś nowego, świeżego, np. idź do pracy inną drogą. Wyrwiesz się z niewoli nawyków, schematów.

5. Świętuj osiągnięcia, choćby najdrobniejsze.

Bałagan w najbliższym otoczeniu przeszkadza i rozprasza. Przez to wciąż wydaje się nam, że na wszystko brakuje czasu...

Pedantyzm i bałaganiarstwo

Lepiej żyje się pedantom czy bałaganiarzom? Dla pedanta najważniejszy jest porządek, rzeczy mają być dokładnie tam, gdzie on zaplanuje i nikt nie może nic zmieniać.

Utrzymywanie sterylnego porządku może być sposobem na ujarzmienie lęków i próbą obrony przed chaosem świata. Pedantyczność daje poczucie kontroli. A jak mamy poczucie kontroli, to mamy też siły i motywację do działania!

Niestety, pedanci najczęściej nie potrafią zwolnić, odpuścić, przymknąć oka. Bałaganiarz zaś po prostu nie panuje nad tym, co dzieje się z jego najbliższym otoczeniem. Nieporządek, który wokół siebie tworzy, to dla niego zwykły nieład, który tylko dodaje smaku codzienności.

Jego bliskim wydaje się, że kompletnie brakuje mu poczucia czasu. Często podróżuje z nadbagażem, bo nie umie zdecydować, co zabrać, a z czego zrezygnować. Może mieć kłopot z dotrzymywaniem terminów i zwykle robi wszystko na ostatnią chwilę.

Ale to także często człowiek o wielkiej fantazji, otwartości, tolerancji. W jego kalendarzu zawsze znajdzie się czas na niespodziewane spotkanie z przyjacielem...

AGNIESZKA SZWEJKOWSKA PSYCHOLOG

Co mówią badania?

BAŁAGAN NIE SPRZYJA ZDROWIU Badania przeprowadzone przez Davida Tolina z Hartford Hospital’s Institute of Living w Connecticut potwierdzają, że bałagan ma zły wpływ nie tylko na nasze zdrowie fizyczne (ze względu na bakterie i roztocza), ale i na zdrowie psychiczne. Jedną z najczęstszych „dolegliwości” związanych z brakiem umiejętności zapanowania nad bałaganem, jest nadmierne gromadzenie rzeczy, tzw. zbieractwo. Ludzie wierzą, że dzięki tym przedmiotom są bezpieczni. POGARSZA WYDAJNOŚĆ W 2010 roku jedna z amerykańskich firm przeprowadziła ankietę, na podstawie której stwierdzono, że ​87 proc. pracowników w zagraconej przestrzeni czuło się mniej wydajnych, a 66 proc. badanych spędza tygodniowo około 30 minut na szukaniu zgubionych przedmiotów na biurku i wokół niego. To 76 godzin rocznie! PORZĄDEK POMAGA Psychologowie podkreślają, że robiąc np. wiosenne porządki, pozbywając się starych rzeczy (gazet, ubrań), zyskujemy nową energię. Patrzymy w przyszłość, a nie wstecz.

Gdzie znajdziesz poradę

U PSYCHOLOGA. Jeśli czujesz, że chcesz, ale nie potrafisz ogarnąć chaosu wokół ciebie, poszukaj pomocy specjalisty. Pomogą ci warsztaty zarządzania czasem, sesje coachingowe.

Na stronie www.psychologia.edu.pl znajdziesz adresy poradni w całej Polsce. W książce Alain de Botton, „Architektura szczęścia”; Skye Alexander „Idealna pani domu. Błyskawiczna organizacja przestrzeni za pomocą feng shui”. .

Czytelniczki pytają

Jak odnaleźć motywację do zmiany?

Często myślę o tym, że powinnam coś zmienić w swoim otoczeniu, że towarzyszy mi chaos. Pracuję w wydawnictwie, więc wokół siebie wciąż mam stos książek, papierów, zdjęć. Moi bliscy powtarzają: jak możesz funkcjonować w takim bałaganie? Trudno to zmienić, bo brak mi motywacji i czasu. Wciąż gdzieś pędzę...

Psycholog odpowiada

«Pomyśl, czego ty sama pragniesz»

Może tak naprawdę lubisz nastrój „artystycznego bałaganu”, bo wtedy łatwiej ci myśleć? Może tobie taka przestrzeń służy, a przekonanie bliskich o tym, że ład zewnętrzny wpływa na ład wewnętrzny, nie jest do końca zgodne z twoimi przekonaniami?

Pomyśl o tym, co dla CIEBIE jest ważne i co tobie pomoże stać się bardziej efektywną, radosną... Jeśli uważasz, że sprzątanie to strata czasu i cennej energii, bo w tym samym momencie możesz zrobić tysiąc innych spraw, np. iść do kina, to też OK.

Odpuść na jakiś czas sprawę porządkowania, zaakceptuj swój bałagan i... sprawdź, jak ci się żyje bez ciągłego obwiniania się o to, że on jest częścią twojego świata.

BEATA POBORSKA- KOBRZYŃSKA PSYCHOLOG

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Świat kobiety

Zobacz również

  • Czujesz, że życie ci ucieka, a ty nie spełniłaś marzeń? To objaw kryzysu wieku średniego. Przy odrobinie wysiłku pokonasz go, a nawet przekujesz w sukces. więcej