Umierająca mama prosi, bym pogodziła się z siostrą

Mam młodszą siostrę. Już w dzieciństwie rodzice ją lepiej traktowali – zaczęła 44-letnia Marta. – W dorosłym życiu też miała więcej szczęścia ode mnie... Kilka lat temu, gdy dzieci jeszcze się uczyły, mój mąż stracił pracę. Szwagier, który ma firmę budowlaną, zaproponował, że go zatrudni. Przez pół roku mąż pracował na budowach, ale szwagier zapłacił mu tylko za pierwsze dwa miesiące. Prosiłam siostrę, by jakoś na niego wpłynęła, bo jesteśmy w kłopocie. Stwierdziła, że w jego pracę się nie wtrąca...

– No cóż, wykręciła się tekstem o „niewtrącaniu w pracę męża”. Brzmi to słabo, bo przecież chodziło tylko o uczciwe potraktowanie pracownika. Siostra zapomniała o zasadzie, że trzeba być czułym na krzywdę innych, starać się im pomóc, szczególnie jeśli to są najbliżsi nam ludzie.

Reklama

– Od tamtej pory zerwałam z nią kontakty. Nie rozmawiamy chyba trzy lata. Przed rokiem nasza mama zachorowała na raka. Rokowania są fatalne. Ona prosi mnie, żebym za jej życia pogodziła się z siostrą. A ja nie wiem, co zrobić...

– Jeżeli nie spełnisz prośby mamy, to czym będziesz się różniła od swojej siostry? Teraz mama jest w sytuacji osoby proszącej o zrozumienie. Możesz jej prośbę zlekceważyć, tak jak siostra zlekceważyła twoją. Używając argumentu, że żal ci nie minął, ale to przecież będzie kalka z zachowania siostry.

– Mimo to jakoś nie mogę się przemóc, mam do niej żal za to całe moje życie... – Jeśli powtórzysz samolubne zachowanie siostry i nie spełnisz prośby mamy, to według mnie przestaniesz mieć prawo do bycia wściekłą i obrażoną na siostrę.

– Nie chciałabym przede wszystkim zadawać mamie bólu... Czyli przeprosić się? – Przecież nie musisz rzucać się siostrze na szyję. Wystarczy, by mama była świadoma, że już się do siostry odzywasz. Myślę, że jakoś przełkniesz tę sytuację. I będziesz miała satysfakcję, że pokazałaś mamie, jak bardzo jest dla ciebie ważna i jak mocno ją kochasz..

– Chyba ma pani rację... – A jest jeszcze jeden argument nie do obalenia. Zrób, o co mama prosi, póki jest jeszcze na to czas. Życie ze świadomością, że nie zrobiło się dla najbliższej osoby tego, na czym jej bardzo zależało, będzie dla ciebie torturą. W sytuacji, gdy już nie da się tego naprawić. – No tak. Pogodzę się.

Psycholog Dorota Krzywicka, znana z programu TVN „Rozmowy w toku”, i czytelnicy „Chwili dla Ciebie” pomagają rozwiązywać problemy

Opinie czytelniczek

List Marty zamieściłam na portalu INTERIA.PL. Internautki dyskutowały o problemie. Niektóre z ich opinii zamieszczam poniżej.

Asia (47 l.): Wysłuchaj matki i pogódź się z siostrą. Upór i żal mają w takiej sytuacji mniejsze znaczenie... Dopiero jak mamy zabraknie, zrozumiesz, że dobrze zrobiłaś...

Katarzyna (50 l.): Jak przeprosisz się z siostrą, będzie później już całkiem tobą pomiatać. Widać, że jest złym człowiekiem i już się nie zmieni. Mama w końcu odejdzie, ale wy zostaniecie i będziecie musiały żyć. Myślę, że lepiej, tak jak do tej pory – obok siebie a nie razem.

Jadwiga (44 l.): To brzmi jak szantaż! Całe życie byłaś gorsza i teraz też masz się podporządkować ich woli?! Myślę, że matka nie powinna cię stawiać przed takim wyborem.

Dorota (40 l.): Nie bądź jak siostra, która myśli tylko o sobie. Pogódź się, ale nic więcej nie rób. Jeśli jest szczera, będzie o ciebie zabiegać.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Zakochałam się w koledze z pracy. Nie zamierzam rozbijać jego rodziny, ale on twierdzi, że nigdy nie był szczęśliwy w małżeństwie. Zapewnia, że od dawna nic go z żoną nie łączy i kocha tylko mnie.... więcej