Trudny dzień w pracy - sposób na stres

Zapowiada się stresujący dzień? Poznaj techniki, które pozwolą ci go przetrwać!

Przed tobą decydująca rozmowa z klientem, ważna prezentacja, od której wiele zależy, która musi dobrze wypaść, a może czeka na ciebie nawał obowiązków, które się złośliwie nawarstwiły?

Reklama

Cokolwiek cię nęka, na samą myśl o tym od rana zjada cię stres. Żołądek odmawia przyjęcia śniadania, serce wali jak szalone, a myśli się plączą.

Głowa do góry: psycholog podpowiada, jak przebrnąć przez trudności i jak sprawić, by napięcie było mniejsze i dało się opanować.

Wykorzystaj ten czas, by pogadać z kimś o czekającym cię dniu, twoich pomysłach na rozwiązanie problemu.

Zbliż się do ludzi - to może być koleżanka przy biurku obok, ale także pani w recepcji – uważa psycholog Ewa Klepacka-Gryz. – Już sama rozmowa pomaga nam przestać się skupiać na nerwach, napięciu i lęku.

Sprawia też, że czujemy wsparcie, nie jesteśmy same z problemem. To ważne, zwłaszcza dla kobiet, które są nastawione na więzi i kontakty społeczne.

Trema cię paraliżuje, czujesz charakterystyczny ucisk w dołku. Pocą ci się ręce. – Na samą myśl o wystąpieniu napinasz całe ciało, każdy mięsień – mówi Klepacka-Gryz. I właśnie twoje ciało trzeba uspokoić.

Spójrz na dłonie - na pewno są zaciśnięte. Weź gumową piłeczkę i rytmicznie zaciskaj na niej palce, raz jednej dłoni, raz drugiej. Nie masz piłeczki? Zrób kulkę z papieru i gnieć ją dłońmi, w ten sposób też „zgubisz” z nich napięcie.

Podnieś ręce do góry - przeciągnij całe ciało. Ogromna ilość napięcia kryje się w mięśniach ramion i barków, usztywniając je. Weź też kilka głębokich wdechów, wciągając powietrze aż do dołu brzucha i wydychając je ustami tak, jakbyś chciała zdmuchnąć świeczkę.

– To stary, sprawdzony sposób, który zawsze działa. W stresie oddychamy szybko i płytko, szczytami płuc – mówi psycholog.

Zmuszenie organizmu do długiego, spokojnego i głębokiego oddechu działa zwrotnie na umysł – uspokaja go. Przeciągając się i zmuszając swoje ciało do pracy, działasz na umysł – zmniejszasz dokuczliwe objawy fizyczne i psychosomatyczne.

Masz wrażenie, że wszystko zwaliło ci się na głowę jednego dnia. Napięcie jest nie do zniesienia. Działasz pod presją czasu, czy się ze wszystkim wyrobisz.

Skup się na zmysłach- ponieważ stres zaczyna się w głowie, a dopiero potem oddziałuje na ciało, najprostszym sposobem jest skupienie na doznaniach zmysłowych.

– Dzięki powrotowi do „tu i teraz” przestajemy się stresować tym, co ewentualnie nadejdzie, a zaczynamy po prostu żyć w chwili obecnej – mówi psycholog.

Jak tego dokonać? Zrób krótką przerwę. Idź do łazienki, umyj ręce do łokci zimną wodą, a potem posmaruj je ulubionym kremem do rąk. Poczuj skórę, dłonie, ich ruch.

Bardzo powoli, delektując się każdą sekundą, zjedz kawałek czekolady. Albo zamknij oczy i… zacznij słyszeć świat dookoła. Szum komputera i klimatyzacji.

Głosy pracowników. Śmiech z oddali. Bądź świadoma każdego odgłosu. Gdy zanurzysz się w chwili obecnej, napięcie zacznie znikać.

Nieważne, czy czeka cię spotkanie z surowym szefem, czy rozmowa telefoniczna z wymagającym klientem. Przygotuj się!

Wyprostuj plecy - dzięki temu masz możliwość używania przepony, czyli głębszego oddechu. Usiądź wygodnie, wsuwając ciało głęboko w krzesło – daj mu podparcie.

Gdy siedzisz na brzegu, ciało czuje się tak, jakby miało zaraz spaść. Stopy ustaw tak, by solidne opierały się o podłoże.

– Swoją pozycją wzmocnisz poczucie pewności siebie i bezpieczeństwa – mówi psycholog. Poczujesz się silniejsza i lepiej zapanujesz nad nerwami i sytuacją.

Agata Domańska

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Świat kobiety

Zobacz również

  • Gdy nasze pociechy buszują w Internecie niech nas nie zwiedzie fakt, że są tuż obok w pokoju. W wirtualnym świecie czeka na nie mnóstwo zagrożeń, wobec których mogą być bezbronne. Kampania... więcej