Teściowa mnie obwinia o śmierć męża

Przez 25 lat małżeństwa raczej nie miałam powodów, by narzekać na teściową – zaczęła swoją historię 48-letnia Agnieszka. – Jakieś trzy lata temu mój mąż zaczął chorować. Zawsze miał nadwagę, nadciśnienie, potem doszła jeszcze cukrzyca. Trudno go było wysłać do lekarza...

Reklama

– No tak, panowie w tym wieku często nie chcą zaakceptować, że wiek ma swoje prawa... – Przed trzema miesiącami miał zawał i zmarł. Do dziś nie mogę dojść do siebie. W dodatku teściowa zarzuca mi, że jego śmierć to... moja wina. Bo powinnam go zmusić, żeby o siebie zadbał i się leczył!

– Obie straciłyście kogoś ważnego i kochanego. Okrutnie cierpicie, tyle że okazujecie to w różny sposób. Przeżywanie żałoby jest niezwykle indywidualną sprawą... – Ale jej oskarżenia stają się już nie do zniesienia. Ona nie rozumie, że też jestem w rozpaczy...

– Każda żałoba ma swoje etapy. Najpierw jest okres szoku i zaprzeczenia. Dlaczego dotknęło to nas? Potem człowiek wpada w apatię, nie jest w stanie wykonywać prostych codziennych obowiązków. Po tej fazie następuje etap złości i buntu. Ludzie mają wtedy pretensje do wszystkich, o to, że z ich życia zniknął ukochany człowiek. Może to przydarza się w tej chwili twojej teściowej?

– Ale jak długo to potrwa? – Nie wiem, ale jedno jest pewne: ten etap kiedyś się skończy. A po nim nastąpi okres depresji. Wtedy smutek, uczucie wyczerpania i braku sensu życia bywa tak silne, że ludzie przestają sobie radzić i wymagają pomocy.

– Czyli to ja powinnam jej jeszcze pomagać?! – Choćby przez wzgląd na to, że w dawnych, dobrych czasach czułaś pomoc ze strony teściów; wasze dzieci miały fajnych dziadków. Warto tę pomoc teściowej zapewnić. – Moja córka mówi, żebym pomyślała o sobie i się do niej przeprowadziła. Bo jej zdaniem oskarżenia teściowej nigdy się nie skończą.. – Powinnaś skorzystać z jej propozycji, odzyskasz siły. Będą ci potrzebne, by przeprowadzić teściową przez cały proces żałoby. Nie wątpię, że pomimo żalu, jaki masz do niej w tej chwili, nie odwrócisz się od niej na zawsze.

– To co mam teraz zrobić? – Pozwól, by teraz córka mocno cię przytuliła, naładowała pozytywną energią. Za jakiś czas ty będziesz mogła odzyskaną siłą obdarzyć teściową. Dziś ona zachowuje się wobec ciebie nie w porządku. Ale raczej dlatego, że czuje się podobnie jak ty, głęboko zraniona przez życie. Tyle że zastygła na innym etapie żałoby niż ty.

Psycholog Dorota Krzywicka.

Czytelniczki komentują

Elżbieta (44 l.): To jasne, że teściowa przeżywa żałobę po synu. Ale dlaczego oczernia przy tym synową? Powinna zrozumieć, że ona też straciła najbliższego człowieka... Hanka (55 l.): Pewnych spraw nie da się zmienić. Teściowa zapewne również podświadomie obwinia siebie za śmierć syna. Ale wobec ludzi będzie oczerniać panią. Właśnie po to, aby przypadkiem ktoś nie obwinił jej. To straszne, ale pani córka ma rację: tylko izolacja uwolni panią od oskarżeń teściowej. A może wtedy coś do niej dotrze i zmieni swoje zachowanie? Wera (53 l.): Proszę natychmiast zerwać kontakt z „chorą „teściową! Ona panią wykończy! Znalazła sobie winną w pani i nic już tego nie zmieni. Ja w takiej sytuacji na pewno nie chciałabym mieć z nią nic wspólnego. Dlatego bardzo pani współczuję.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Zostajesz w pracy po godzinach kosztem chwil dla siebie i rodziny? Oto proste sposoby, które pozwolą ci to zmienić i zaoszczędzić cenne minuty. więcej