Synowa traktuje mnie jak darmową niańkę

Lubię opiekować się wnukami, ale złości mnie, że synowa uważa to za mój obowiązek! Dzwoni np. i mówi, że chcą iść z synem do kina i przywiozą nam dzieci. Nawet nie pyta, czy mogę się nimi zająć. Nie chcę jej urazić, ale mam tego dość. Ilona (55) z Warszawy

Olga Markowska: Pani Ilono, kocha Pani wnuki i chętnie się nimi zajmuje. Zapewne więc nigdy dotąd nie odmówiła Pani zaopiekowania się nimi.

Dlatego synowa jest przekonana, że nie sprawia to Pani problemu. Aby wyprowadzić ją z błędu i jednocześnie nie urazić, radzę w podobnej sytuacji odpowiedzieć, np., że bardzo chętnie zajęłaby się Pani dziećmi, ale właśnie wychodzicie z mężem do znajomych.

Reklama

To powinno uświadomić synowej, że wasze życie nie kręci się tylko wokół wnuków, że macie także własne plany, z którymi ona musi się liczyć.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Rewia

Zobacz również

  • Wkrótce po ślubie mój syn wydawał się szczęśliwy. Teraz jednak coraz częściej młodzi się kłócą. Synowa nieustannie go krytykuje i ma mu coś do zarzucenia. Widzę, że on traci cierpliwość. Mojemu... więcej