Święta patchworkowej rodziny

Święta Bożego Narodzenia są tylko raz w roku i każdy chciałby spędzić je wyjątkowo. W rodzinie „uszytej z różnych kawałków” jest to wyzwanie!

Jak podzielić się opieką nad dziećmi w czasie świąt?

– Jak zaplanować święta mądrze, bez kłótni? To temat rzeka! Ile patchworków, tyle scenariuszy! Trudno o gotowe rozwiązania – tłumaczy psycholog Beata Poborska-Kobrzyńska.

– Każda układanka jest odrębna i indywidualna. Wszystko zależy od tego, jak przebiegają podziały, czy rozstania były burzliwe, z walką o dzieci i dzikimi pretensjami, czy spokojne.

Reklama

W obrębie każdego patchworku trzeba wypracować zasady, czyli kontrakt wspólnego życia po nowemu. Dotyczy to też świąt. Czasami nie jest to możliwe bez pomocy mediatora czy psychologa.

Rodzic, który rzadziej jest z dziećmi, może mieć poczucie, że to jemu się należy chociaż pobyt w święta. Rodzic, który na co dzień przejął obowiązki zajmowania się dziećmi, może czuć się pominięty, bo w chwili tak ważnej nie może być z pociechami.

Podzielenie się opieką wymaga od dorosłych elastyczności, cierpliwości i umiejętności negocjowania. Podzielcie się sprawiedliwie Warto umożliwić dzieciom spotkanie z obojgiem rodziców. Jeden dzień niech spędzą z tobą, drugi z rodziną taty. Ustalcie dni dużo wcześniej, nie na ostatnią chwilę!

– Rozstaliście się ze sobą, a nie z dziećmi. Dlatego i na co dzień, i w święta nie powinny one czuć, że muszą między wami wybierać! – mówi psycholog. W ten sposób zapewniacie im poczucie bezpieczeństwa.

Rzadko jest tak, że byli małżonkowie oraz ich obecni partnerzy tworzą zgraną grupę, w której łatwo o porozumienie. W święta napięcie sięga zenitu. Pojawiają się targi o to, u kogo dziecko spędzi Wigilię i ile czasu, kto kogo odwiezie...

Czy to prawda, że w święta to dzieci są najważniejsze?

– Ważne jest dziecko, a nie pretensje, walki i układy między rodzicami. Ono nie ma często możliwości się obronić, zająć stanowiska, bywa lekceważone i niesłyszane. Starajmy się dbać o jego komfort i pytajmy o jego pragnienia – mówi psycholog.

– Ale pozostanie w zgodzie ze swoim potrzebami też jest ważne! Gdy robimy coś wbrew sobie dla dobra dzieci, może się to obrócić przeciwko dzieciom i nam samym.

Zamiast spędzić urocze święta, dziecko dostanie się w piekielny kocioł konfliktu, a my odchorujemy potem taką wizytę. Trzeba to dobrze przemyśleć. Nie wŁączajcie dzieci w swoje spory Uporajcie się z nimi sami! Wiele zależy od waszego rozsądku i umiejętności rozmowy.

Dziecko i tak widzi, co się dzieje, nie wciągajcie go w to.

Warto przed świętami porozmawiać z pociechą i pozwolić jej wyrazić swoje potrzeby. Jeśli chce odwiedzić tatę i jego rodzinę, pozwól na to. Nawet, gdy twój żal do eksmęża jest ogromny.

Jeśli nie chce, mówi, że czuje się tam źle, także to uwzględnij. Porozmawiaj z byłym o problemie! Postaraj się też w święta znaleźć czas dla siebie; na to, co lubisz, co cię zrelaksuje.

Co jest ważne?

Jasna otwarta komunikacja. W miarę możliwości życzliwa, bez ocen i krytyki. Ustalajcie wspólnie plany na kolejne dni, bądźcie elastyczni, uzgodnijcie, jakie prezenty kupujecie dzieciom, co sprawi im przyjemność, itp.

Wspólny front. Warto dogadać się ze sobą co do świąt, nawet gdy na co dzień wiele rzeczy nie gra. Wasze dzieci chcą czuć, że świat rodziców jest cały czas w miarę spójny i bezpieczny. W Boże Narodzenie potrzebują czuć bliskość was obojga!

Szacunek do byłych i nowych partnerów. Jesteście rodziną inną niż wszystkie i nie musicie się nawzajem kochać – ale musicie się szanować.

Takt. Nie wypytujcie dzieci o przebieg wizyty „u tej drugiej rodziny”, nie krytykujcie, że prezenty są nietrafione! Gdy dziecko czuje się tam dobrze, po takich uwagach przeżywa konflikt lojalności.

Nowy partner i jego rodzina

– Dzieci (podobnie jak ty!) mają prawo do trudnych uczuć. Mogą być o ciebie zazdrosne, demonstrować niechęć wobec ciebie, nie chcieć podzielić się opłatkiem. Staraj się być wyrozumiała – radzi psycholog. Trudno na siłę wmawiać im, że mają cię akceptować. Daj im czas. To jest proces, który może, ale nie musi zakończyć się sukcesem... Warto też pamiętać, że zachowanie dziecka nie musi być wymierzone personalnie przeciwko tobie, ale przeciwko nowej dla niego sytuacji. Jak się zachować?

Przyglądaj się swoim emocjom

– Bądź życzliwa i serdeczna, ale nie przymilaj się, nie staraj się na siłę kreować cudownej atmosfery, to nie jest twoja odpowiedzialność. To rola twojego partnera – ojca dzieci. Do niego należy inicjatywa, np. wytłumaczenie im, że są waszymi gośćmi i nie muszą cię lubić, ale powinny okazać ci szacunek – podkreśla psycholog.

– Wiele kobiet czuje się w obowiązku, ze względu na partnera albo na dobro dzieci, podtrzymywać iluzję, że wszystko gra i w święta jesteście rodziną jak z obrazka. Kosztem siebie i swoich uczuć – mówi Kobrzyńska. – Nie warto tego robić. Pamiętaj, że twoje uczucia też są tu ważne. Nie zapominaj w tym wszystkim o sobie i swojej rodzinie (np. swoich dzieciach). To także wasze święta!

Jak pomóc dzieciom odnaleźć się wśród nowych dziadków, babć, cioć i wujków

Na układ patchworkowy składa się wiele osób: biologiczni rodzice i ich nowi partnerzy, kolejne dzieci, które rodzą się z tych związków, „dawni” i nowi dziadkowie, wujkowie.

W takiej rodzinie trzeba zgrać wiele elementów. Jej członkowie mają odrębne zwyczaje i nawyki, inne upodobania kulinarne, inaczej pojmują tradycję, a to wszystko zawsze budzi emocje i „wychodzi” zwłaszcza podczas świąt.

– Jeśli to wasze pierwsze wspólne Boże Narodzenie, warto wcześniej przygotować dziecko – radzi B. Kobrzyńska. Uprzedzić: „Kochanie, te święta będą zupełnie inne.

Spędzimy je z rodziną mojego partnera Andrzeja. Będzie tam dużo ludzi – jego dzieci, rodzice, krewni. Powiesz mi potem, jak ci się podobało, dobrze?”. Dzieci młodsze, mające w sobie więcej ufności, z większą chęcią uczestniczą w takich spotkaniach, bo są ciekawe. Dostają też więcej prezentów – a to zawsze powód do radości.

Starsze mają już własne przemyślenia i będzie im trudniej odnaleźć się w tej sytuacji. Mogą buntować się, w ogóle nie zaakceptować np. rodziców twojego partnera. I mają do tego prawo.

Bądźmy wyrozumiali! Pozwólmy dziecku na wyrażenie swoich obaw, potrzeb, emocji – także tych trudnych jak niechęć. To ciężki moment i akceptacja jest ważna.

Nic na siłę. Nie zmuszajmy dzieci, by całowały nowe babcie i ciocie, jeśli nie mają na to ochoty; by rzucały się im w ramiona. Kontakt fizyczny z obcymi osobami może być dla nich krępujący.

Pozwólmy im oswoić się z sytuacją. Jeśli chcą zachować dystans, zaakceptujmy to. Kluczowa jest tu postawa dorosłych. Trudno mierzyć taką rodzinę tą samą miarką co tradycyjną. Potrzeba tu nowego spojrzenia na święta, na spotkania rodzinne w ogóle.

Wigilia łączona kiedy to ma sens?

Czy byli partnerzy wraz ze swoimi nowymi rodzinami i wszystkimi dziećmi mogą w Wigilię usiąść ze sobą przy wspólnym stole? Jeżeli wasz patchwork jest przyjazny i nie pierwszy raz spotykacie się w różnych konfiguracjach, macie tego rodzaju doświadczenia, to czemu nie! Wigilia we wspólnym gronie się sprawdzi – będzie to po prostu kolejna miła, sympatyczna kolacja!

Jeżeli to ma być ten pierwszy raz albo wasz patchwork nie jest zbyt zgrany, „szwy prują się i rozłażą”, jest dużo spięć na linii były partner – była partnerka, to zdecydowanie odradzam! Za dużo mamy oczekiwań wobec Bożego Narodzenia, za dużo nadziei; przypisujemy tym świętom szczególną, magiczną moc.

To może budzić bardzo dużo rozczarowań. Nie warto tworzyć na siłę wspólnego stołu, jeśli ma to się skończyć kolejnym napięciem. Trzeba zastanowić się, dla kogo to robimy: dla siebie, dla dzieci? Po co udawać kochającą się rodzinę, jeśli tak nie jest…

Batalia o prezenty

– To rodzic jest odpowiedzialny za swoje dziecko i to on powinien przejąć rolę osoby, która jest odpowiedzialna także za prezent świąteczny – radzi Poborska-Kobrzyńska.

Możesz się zaangażować w kupowanie podarunków swoim pasierbom, jeśli masz ochotę, ale nie wyręczaj w tym partnera. Nie wymagaj też od niego, aby dbał jak rodzic o twoje dzieci! Może je lubić i być blisko, ale nie musi od razu kupować im prezentów, zwłaszcza gdy to wasze pierwsze święta.

Z byłym partnerem warto ustalić wcześniej, co kupujecie, jakie są marzenia dziecka, jego potrzeby. Nawet jeśli uważasz, że twój eks nie stanął na wysokości zadania, nie komentuj tego przy dziecku!

Miłe gesty. Możesz, jeśli czujesz taką potrzebę, wspólnie z dzieckiem wybrać prezent dla nowego brata lub siostry (np. jeśli nowa partnerka twojego eks właśnie urodziła dziecko).

Pluszak czy grzechotka od starszej siostrzyczki to miły gest. Kieruj się jednak swoimi uczuciami, nie presją świąt.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Świat kobiety

Zobacz również

  • Już w przedszkolu wkraczamy na arenę walki o władzę. Wszędzie spotykamy potencjalnych sojuszników, osoby neutralne i wrogów. Aby w tej grze przeforsować własne interesy, musimy nauczyć się reguł... więcej