Stres pod kontrolą

Dom, dzieci, praca, ciągły brak czasu... To o tobie? Nic dziwnego, że jesteś zestresowana. Myślisz, że nic nie da się zrobić? Pomóc może nawet... wymuszony uśmiech. Poznaj niezawodne metody radzenia sobie ze stresem.

Reklama

Stres – wszyscy go znamy, ale czy wiemy, czym jest? To reakcja na bodziec zewnętrzny, który wymusza na nas podjęcie jakichś działań. Jak się zachowamy, zależy w dużej mierze od nas – stres można więc kontrolować. Poza tym nie jest on tylko utrapieniem. W łagodnej formie jest nam potrzebny, aby motywować do działania i pobudzić umysł. Czy wiesz, że bezczynność jest bardziej męcząca dla naszego mózgu niż wysiłek? Dlatego warto zadbać o właściwy – nie za niski i nie za wysoki – poziom stresu.

Co jednak zrobić, gdy np. po kłótni tracisz nad sobą kontrolę i nie możesz się uspokoić? Uratuje cię wyobraźnia. Pomyśl o swoim ulubionym miejscu i „odwiedzaj” je, gdy zaczynasz się denerwować. Postaraj się włączyć jak najwięcej zmysłów. Jeśli twoim miejscem jest plaża, spróbuj poczuć zapach oceanu i ciepły piasek pod stopami, zobacz błękit nieba i usłysz szum fal.

Kolejna superskuteczna metoda to relaksacyjne techniki oddechowe. Nie wierzysz? Między oddechem a psychiką istnieje ścisły związek. Rytm oddychania zmienia się pod wpływem emocji. Kiedy odczuwasz silny stres, instynktownie spłycasz i przyśpieszasz oddech. Musisz nauczyć się nad tym panować, ponieważ dobrze dotleniony organizm funkcjonuje bez porównania lepiej.

Oto trzy techniki, które zajmują kilka sekund. Aby szybko się uspokoić, musisz sprawić, by wdech był krótszy niż wydech. Na początek możesz liczyć w myślach – do trzech na wdech i pięciu na wydech. Oddech – nosem, wydech – ustami. Dodatkowo wyobrażaj sobie coś miłego.

Jeśli chcesz wyrzucić z siebie negatywne emocje jak złość, irytacja, napięcie, czy agresja, ułóż usta w literę „S” i w szybkim tempie wydmuchuj powietrze.

Smutku i żalu pozbędziesz się wraz z wydechem w wolnym tempie

Wyobraź sobie, że wydychasz wszystko, co ci nie służy, aż do ostatniego tchu, aby złapać mocny wdech, który cię uspokoi. Masz ochotę zjeść coś słodkiego? W sytuacjach stresowych nie wolno tego robić!

Słodycze gwałtownie podniosą nie tylko poziom glukozy we krwi, ale też poziom hormonów stresu. A po nagłym skoku poziomu cukru, równie szybko nastąpi jego spadek. W efekcie będziesz więc mieć mniej energii i odczujesz rozdrażnienie, czyli tylko spotęgujesz stres. Jak poradzić sobie z długotrwałym stresem spowodowanym np. rozstaniem z partnerem czy utratą pracy?

Choć zabrzmi to dziwnie, należy się dużo uśmiechać. Nawet uśmiechanie się na siłę przynosi rezultaty. Podnoszenie kącików ust, poruszanie mięśniami twarzy tak, by wyglądała na uśmiechniętą, działa stymulująco na mózg i obniża poziom kortyzolu. A jeśli słabo radzisz sobie ze stresem, twój organizm jest zalewany tym hormonem, co bardzo negatywnie odbija się na zdrowiu.

Uśmiechanie się, nawet do lustra, pomaga redukować niekorzystne wahania kortyzolu.

Nie unikaj wysiłku i pracy fizycznej. Możesz uprawiać sport (szczególnie korzystna jest joga, na której nauczysz się też technik relaksacyjnych) albo skupić się na zwykłych czynnościach (np. spacer z psem, praca w ogródku). Regularny ruch rozładowuje napięcie i pobudza wydzielanie endorfin, czyli hormonów szczęścia.

Co jeszcze możesz dla siebie zrobić?

1 Poznaj przyczynę stresu. Czasem możesz nawet nie wiedzieć, kiedy zaczynasz się denerwować. Jeśli obserwujesz przyspieszone bicie serca, rozdrażnienie, jest ci na przemian zimno i gorąco, czujesz lęk lub twój humor się nagle pogorszył, to znaczy, że zaczynasz się stresować. Zwróć uwagę, w jakiej sytuacji do tego doszło.

2 Jeśli już poznałaś powody stresu, podziel je na dwie grupy: te, które da się łatwo i szybko wyeliminować oraz te, z którymi będzie trudniej. Przejdź do działania. Denerwuje cię niesympatyczna pani w sklepie spożywczym? Zmień sklep.

3 Zaakceptuj to, czego nie da się wyeliminować. Nie znosisz wcześnie wstawać do pracy? Trudno, tego nie jesteś w stanie zmienić. A myślenie, że coś powinno być inne, niż jest, to tworzenie iluzji, do której uciekasz. Efektem są blokady emocjonalne, które uniemożliwiają cieszenie się życiem i w efekcie wywołują permanentny stres.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Show

Zobacz również

  • Wkrótce po ślubie mój syn wydawał się szczęśliwy. Teraz jednak coraz częściej młodzi się kłócą. Synowa nieustannie go krytykuje i ma mu coś do zarzucenia. Widzę, że on traci cierpliwość. Mojemu... więcej