Sąsiedzi mnie nie akceptują

Zawsze lubiłam długie kwieciste sukienki, kapelusze, szale. Niedawno przeprowadziliśmy się z Warszawy do małego miasteczka i okazało się, że mój styl budzi niezdrowe zainteresowanie. Sąsiedzi mnie obgadują, milkną, gdy wchodzę do sklepu. Mąż uważa, że zaakceptują mnie, gdy zacznę się inaczej ubierać. Ale dlaczego mam rezygnować z tego, co lubię?

Zdjęcie

Czuję się nieakceptowana przez sąsiadów /123/RF PICSEL
Czuję się nieakceptowana przez sąsiadów
/123/RF PICSEL

Ciekawi nowego

Myślę, że mąż się myli. To nie Pani oryginalny styl jest przedmiotem szczególnej uwagi, ale fakt, że jesteście „nowi”. Gdyby ubierała się Pani klasycznie, sąsiedzi znaleźliby inny powód do plotek.

Tak przeważnie funkcjonuje grupa, która już stworzyła własne normy i rytuały. Każdy nowy element budzi ciekawość, a czasami niechęć, bo zaburza to, co zostało przez lata wypracowane.

Reklama

Budowanie relacji

Nie musi Pani rezygnować ze swojego stylu, bo prawdopodobnie za kilka miesięcy nie będzie budził niczyjego zainteresowania. Pod jednym warunkiem: że nie odpowie Pani niechęcią na nieufność nowych sąsiadów.

Dlatego proponuję zacząć dbać o wasze relacje. Spotykając sąsiadów, np. w sklepie, proszę zagaić rozmowę na jakiś neutralny temat, choćby o pogodzie. W ten sposób pokaże Pani, że chce stać się członkiem tej grupy.

Szczególnie ważne są relacje z najbliższymi sąsiadami. To oni będą was „wprowadzać” do lokalnej społeczności. Warto wyjść z inicjatywą kontaktu – wybrać się do nich z domowym ciastem czy zaprosić na imieniny. Proszę witać sąsiadów z uśmiechem, interesować się ich sprawami, proponować pomoc.

Dobre wrażenie

Może się zdarzyć, że usłyszy Pani komentarz na temat swojego stroju. Zamiast się obrażać, proponuję się uśmiechnąć i zmienić temat, mówiąc: „A sąsiadka ma śliczny sweterek”. W ten sposób odwróci Pani od siebie uwagę, równocześnie robiąc dobre wrażenie na sąsiadce.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Czujesz, że życie ci ucieka, a ty nie spełniłaś marzeń? To objaw kryzysu wieku średniego. Przy odrobinie wysiłku pokonasz go, a nawet przekujesz w sukces. więcej