Przez lata opieka nad mamą była moim obowiązkiem

Przez kilka ostatnich lat opiekowałam się mamą, która jest w podeszłym wieku. Choruje, ma kłopoty z chodzeniem, mieszka w sąsiednim bloku – tak zaczęła swoja historię Anna. – Tata nie żyje, nie mam rodzeństwa, więc to dla mnie naturalny obowiązek. Byłam bez pracy, mąż zarabia za granicą, mogłam jej poświęcać czas. Nawet nie rozważałam, żeby ją oddać do domu opieki.

– Życie zatacza koło – najpierw rodzice opiekują się dziećmi, potem następuje zmiana ról. Przerwę od obowiązków obie strony mają wtedy, gdy dzieci są wystarczająco dorosłe, by rodzic mógł zostawić je bez „parasola ochronnego”, a rodzice na tyle zdrowi, że nie muszą liczyć na pomoc dzieci.

– Ale niedawno pojawiła się szansa, żebym mogła wyjechać do pracy za granicę, tam gdzie jest mój mąż. Nie wiem, co zrobić z mamą. Nie chciałabym jej oddawać do zakładu opieki, bo są różne opinie o takich miejscach. Z drugiej strony moja przyjaciółka poleca mi kobietę z Ukrainy, która opiekowała się jakiś czas temu jej mamą. Codziennie sprzątała, robiła zakupy... Ale ta propozycja jakoś do mnie nie przemawia.

Reklama

– Stoisz przed dylematem, czy opiekować się nadal osobiście mamą, czy scedować tę opiekę na innych. Zauważ, że podobnego wyboru muszą dokonywać np. rodzice, którzy nie mogą zostać w domu z małymi dziećmi.

Sami muszą pracować, żeby utrzymać rodzinę, a na pomoc swoich bliskich nie mogą liczyć...

– A pani jak by postąpiła? – Widzę, że u ciebie przeważają w tej chwili argumenty dyktowane przez emocje. Jesteś zmartwiona, przestraszona tym, co według ciebie może spotkać mamę, gdy zostanie bez ciebie. I będzie nieufna wobec wszelkich opiekunów. A z drugiej strony chciałabyś chyba być bliżej męża, aktywna zawodowo. Przestań na chwilę słuchać emocji, włącz rozum i przeanalizuj wszystkie trzy warianty przyszłości: pozostanie przy mamie, zapewnienie jej miejsca w domu opieki i wynajęcie stałej opiekunki.

– Który wariant wybrać? – Według mnie ten trzeci jest wart poważnego rozważenia. Co za nim przemawia? Mama pozostanie we własnym mieszkaniu, co dla większości ludzi, szczególnie starszych, jest bardzo ważne (mówi się nawet: „starych drzew się nie przesadza”). Po drugie opiekunka nie jest nieznaną osobą. Sprawdziła się już w opiece nad mamą koleżanki. Oszczędza ci to zmartwień, że człowiek, o którym nikt nic nie wie, wkroczy w wasze życie. Ona ma dobre referencje, więc możesz być w miarę spokojna.

– A jeśli coś pójdzie nie tak? – Gdyby okazało się, że nie jest dobrze, to dzięki obecnym możliwościom kontaktu (telefon, internet) od razu się o tym dowiesz. I w razie potrzeby możesz bezzwłocznie zareagować. Nic przecież nie stanie wtedy na przeszkodzie, żebyś wróciła do kraju, gdy uznasz, że musisz być przy mamie. A opiekunkę będziesz mogła zwolnić w trybie natychmiastowym. – Ma pani rację. Dziękuję za poradę.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Jeśli twój wnuk jest niejadkiem, warto wypróbować proste lecz skuteczne sposoby. Dzięki nim maluch nie będzie dłużej kręcił nosem nad talerzem. więcej