Mój mąż nie potrafi odmawiać, a teściowie to wykorzystują

Rodzice mojego męża mają już swoje lata, ale dobrze się czują. Teść jest w świetnej kondycji, prowadzi samochód, jeździ na rowerze. Mimo to obydwoje ciągle proszą mojego męża o pomoc w przywożeniu zakupów, naprawieniu kranu, trzepaniu dywanów… Mają dość wysokie emerytury i mogliby zapłacić fachowcom, wynająć kogoś do sprzątania…

Rozumiem, że rodzicom trzeba pomagać, ale oni znajdują dla męża zatrudnienie w każdy weekend. Przez to on nie ma kiedy pomóc mi w domu, wszystko muszę robić sama. Mąż też jest już tym zmęczony, ale nie śmie odmówić. Jeśli ja zaprotestuję, to będę tą złą…

Reklama

Co mam robić?

Olga Markowska: Pani Kamilo, teściowie rzeczywiście mogliby źle odebrać Pani uwagi. Dlatego radzę najpierw porozmawiać z mężem i uświadomić mu, że pomoc rodzicom nie może odbywać się kosztem Waszej rodziny. Może pomagać im, np. raz w miesiącu, ale pozostałe weekendy powinniście spędzać razem.

Ponieważ mąż nie potrafi odmawiać innym pomocy, dobrze by było, gdyby nauczył się mówienia: nie. Należy robić to w taki sposób, aby nie ranić innych i zachować z nimi dobre relacje. Proszę mu poradzić, by następnym razem, gdy rodzice poproszą np. o przywiezienie zakupów, powiedział, że chętnie by to zrobił, ale właśnie naprawia w domu kran, myje okna czy wybiera się z rodziną do kina…

W taki sposób, powoli przyzwyczai rodziców, że nie może być na każde ich zawołanie. Gdyby jednak okazało się to dla niego za trudne, Pani powinna przejąć inicjatywę. Możecie zaprosić teściów do siebie na obiad lub kolację i spokojnie porozmawiać z nimi na ten temat. Radzę wyjaśnić, że nie ma Pani nic przeciwko temu, aby mąż im pomagał, ale nie w każdy weekend.

Proszę powiedzieć, że w Waszym domu także jest sporo do zrobienia i potrzebuje Pani pomocy męża. Poza tym w tygodniu nie macie dla siebie zbyt dużo czasu i pragniecie wspólnie spędzać weekendy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Rewia

Zobacz również