Koleżanka ma pretensje, że o niej zapomniałam

Przyszła do mnie po poradę 51-letnia Basia. I od razu zaczęła opowieść.

– Kasia była moją dobrą koleżanką. Znałyśmy się jeszcze z dzieciństwa. Potem nasze dzieci razem chodziły do szkoły. Odwiedzałyśmy się dosyć często. Jej mąż miał dobrą pracę, nieźle im się powodziło, ona zajmowała się domem. Ja po rozwodzie z mężem nie miałam łatwo. Z trudem udawało mi się znaleźć na krótko jakieś zatrudnienie...

– Domyślam się, że ta sytuacja się zmieniła? – Kilka miesięcy temu mąż koleżanki zmarł na zawał. Oczywiście, zaproponowałam, że pomogę jej, jak tylko będę mogła. Także finansowo, bo właśnie – niespodziewanie – otrzymałam ofertę zatrudnienia. Ale przez tę pracę mam teraz mniej czasu. Często biorę nadgodziny. Koleżanka zaczęła mi zarzucać, że... przestałam do niej przychodzić. Jej zdaniem dlatego, bo stała się mniej atrakcyjna towarzysko. Jest teraz w gorszej sytuacji materialnej, więc nic mnie już do niej nie ciągnie...

Reklama

– Zostałaś wrzucona do worka „złych ludzi” i choćbyś się nie wiem, jak starała, to z niego nie wyjdziesz. Twoja koleżanka, tak jak większość ludzi, przywiązała się do swojej wizji świata. I teraz będzie wyławiać wszystkie sytuacje, które tę wizję potwierdzają. A pozostanie ślepa na to, co ją podważa. – Tłumaczyłam, że to absurd, ale ona nie słucha. Przestała się do mnie odzywać. Jak ją przekonać, że jest inaczej? Czy dać sobie spokój, może ona sama w końcu zrozumie...

– Lepiej nie tłumacz się brakiem czasu i nie próbuj załagodzić tej sytuacji. – Jak to?! Dlaczego? – Zrób coś zupełnie odwrotnego. Powiedz, że czujesz się do żywego dotknięta tym, co mówi. Ochrzań ją „równo i po całości”. Pokaż, jak bardzo jest niesprawiedliwa. Nie dziw się, że proponuję taką wstrząsową metodę. To przecież ona uznała cię za wredną babę, choć nie miała do tego żadnych podstaw. Przykleiła ci etykietkę wrednej materialistki, prawda? Warto by jej uświadomić, że robi krzywdę tobie i zapewne wielu innym osobom? Sama wybieraj: siedzisz cicho albo wytkasz koleżance jej bardzo paskudne zachowanie.

– A pani co by wybrała? – Tylko to drugie wyjście daje nadzieję na wytrącenie koleżanki z „fantazji”, w jakie wpadła. Jednak ta metoda też może nie zadziałać. – Co wtedy? – Koleżanka będzie miała przynajmniej powód, żeby się na ciebie już całkiem obrazić. Za to, że otworzyłaś jej oczy na to, co wyprawia...

Komentarze czytelniczek

Marta (40 l.): Zabierz ją do kina albo do knajpy ze swoim towarzystwem, żeby kogoś poznała. Jeśli będzie miała więcej znajomych, nie będziesz musiała się o nią martwić. Możesz też jej pomóc znaleźć pracę, dzięki której nie tylko pozna ludzi, ale też będzie miała pieniądze.

Joasia (45 l.): Daj sobie spokój, koleżanki to na dłuższą metę tylko kłopot. Zwłaszcza gdy są takie dziwne...

Mira (53 l.): To kwestia samotności. Kobiety po śmierci męża stają się nieatrakcyjne towarzysko. Wdowy są automatycznie odsuwane na boczny tor, znam to... Kiedyś mój dom był pełen gości, praktycznie co weekend pełna chata, grille, majówki, sylwester... Jako gospodyni obsługiwałam te imprezy na najwyższym poziomie. Teraz nikt do mnie nawet nie zadzwoni...

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Wkrótce po ślubie mój syn wydawał się szczęśliwy. Teraz jednak coraz częściej młodzi się kłócą. Synowa nieustannie go krytykuje i ma mu coś do zarzucenia. Widzę, że on traci cierpliwość. Mojemu... więcej