Jestem nerwowa. Jak temu zaradzić?

Z byle powodu wpadam w złość. Czy można to jakoś opanować ?

W tej chwili czuję...

Reklama

Złość jest tylko objawem. Nawet ta wszechogarniająca wściek łość jest sygnałem świadczącym o innych przeżywanych przez nas, negatywnych emocjach. Może być to np. rozczarowanie, poczucie bycia lekceważoną, a czasami zwykłe fizyczne i psychiczne zmęczenie.

Wybuch złości będzie mniej intensywny lub w ogóle do niego nie dojdzie, jeśli będziesz się starała nazywać i niejako obserwować swoje emocje.

„Jestem rozdrażniona po sprzeczce w pracy” – taka autodiagnoza sprawi, że prawdopodobieństwo awantury w domu z powodu zostawionego w zlewie talerza staje się mniejsze.

To nie tak, jak mi się wydaje!

Wszystko zależy od interpretacji. Na widok rozrzuconych w przedpokoju butów możesz pomyśleć: „Znowu! Nikt tu nie szanuje mojego wysiłku, a beze mnie ten dom kompletnie by zarósł” i się zezłościć lub: „Te moje gapy znowu zapomniały ustawić porządnie buty. Muszę im na to zwrócić uwagę”.

Drugi sposób reakcji sprawi, że rzeczywistość staje się bardziej przyjazna, a w tobie nie będą się kumulować negatywne odczucia, w dalszej perspektywie prowadzące do wybuchu gniewu.

Może lepiej zajmę się teraz odwróć swoją uwagę od złości

Gdy czujesz, że za chwilę wybuchniesz, spróbuj zająć się czymś, co wymaga choć minimalnego zaangażowania. Zrób porządek w torebce. Ustaw kosmetyki według wielkości. Uporządkuj gazety według wydań. Ani się nie spostrzeżesz, jak minie ochota na wrzaski.

Wykorzystaj moc dobroczynnych endorfin

Organizm wyzwala je w trakcie np. ruchu, dlatego wszelkie jego formy – czy to gimnastyka, czy choćby krótka przebieżka po parku, poprawiają nam humor i czynią nas bardziej odpornymi na negatywne emocje. Poza tym, masz wtedy mniej czasu na... robienie awantur.

Umiem odmówić

Nie bierz na siebie zbyt dużo. Nadmiar obowiązków nie tylko potęguje zmęczenie, ale także może skutkować poczuciem bycia wykorzystywaną. A wtedy każda kolejna prośba jest przez ciebie traktowana złowrogo i może wywoływać ataki furii.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również

  • Zakochałam się w koledze z pracy. Nie zamierzam rozbijać jego rodziny, ale on twierdzi, że nigdy nie był szczęśliwy w małżeństwie. Zapewnia, że od dawna nic go z żoną nie łączy i kocha tylko mnie.... więcej