Jak stworzyć udany związek

Nie zawsze musisz mieć ostatnie słowo. Czasami lepiej ustąpić niż spierać się tylko po to, by postawić na swoim.

Reklama

W babskim gronie rozmawia się o wszystkim i niekoniecznie są to tematy lekkie i przyjemne. Za to zawsze można liczyć na wsparcie. Gdy ostatnio jedna z koleżanek oznajmiła, że chyba się rozwiedzie, natychmiast znalazła zrozumienie pozostałych. – Małżeństwo jest przereklamowane – uznały zgodnie wszystkie zamężne panie. – Zdecydowanie! – poparła je grupa rozwiedzionych. Ty jedna milczałaś, uśmiechając się z wyrozumiałością.

– Masz szczęście – koleżanki popatrzyły na ciebie z zazdrością. – Trafił ci się wyjątkowy mąż, ideał... – O nie, mój mąż zdecydowanie nie jest idealny – zaprzeczyłaś rozbawiona. – To może zdradzisz nam, jakim cudem tak dobrze wam się układa. Znasz receptę na małżeństwo doskonałe? – Małżeństwo doskonałe nie istnieje – westchnęłaś. Tyle razy o tym rozmawiałyście, widać koleżanki nie słuchały cię dość uważnie. – Ale może być udane. Wystarczy pamiętać o kilku prostych zasadach...

Pozwól mu być sobą

Większość problemów w związku wynika z tego, że wiążemy się nie tyle z konkretnym mężczyzną, co z naszym wyobrażeniem o nim. Jeśli wyobrażenie nie pasuje do rzeczywistości, próbujemy zmieniać rzeczywistość, zamiast zmienić wyobrażenie. To pierwszy krok do małżeńskiej katastrofy. Nigdy, przenigdy nie funduj partnerowi cichych dni, bo po pierwsze to niewybaczalny szantaż emocjonalny, a po drugie milczenie wyklucza porozumienie.

Co więc robić, gdy pojawią się różnice zdań? Natychmiast je wyjaśnić – nawet jeśli miałoby to się skończyć solidną kłótnią. Kłótnia oczyszcza atmosferę. Duszenie w sobie pretensji ją zagęszcza. Naucz się odpuszczać. Nie myl rozmowy z ciągnącym się w nieskończoność wałkowaniem drażliwego czy bolesnego tematu.

Zdradził? Odejdź albo wybacz. Roztrząsanie w kółko uraz nie pozwala iść do przodu. Życie w związku wymaga kompromisów, a te polegają na braniu i na dawaniu. Obie te rzeczy są ważne. Nie można wciąż ustępować, tak jak nie można zawsze być górą. Panuj nad zazdrością. Zazdrość bywa urocza na początku związku i w niewielkiej dawce, w większej jest toksyczna.

Nigdy nie każ swojemu partnerowi wybierać – między tobą a jego matką, tobą a jego kolegami, tobą a jego pasją. Żądanie aż takiej wyłączności kiedyś się zemści. Nawet jeśli wybierze ciebie, nie zapomni, że postawiłaś go pod ścianą. Nie mówiąc już o takim scenariuszu, że może ciebie nie wybrać.

Nie stawiaj go publicznie w krępującej sytuacji

Pewne sprawy należy załatwiać w cztery oczy. Nie krytykuj go w windzie czy w sklepie, nie rób mu wymówek przy znajomych ani awantur przy dzieciach. Nie rób z niego pantoflarza ani mięczaka, bo nic głębiej nie zrani mężczyzny niż publiczne ośmieszenie przez kobietę. Nie żyj jego życiem, a z drugiej strony nie zamykaj go w ciasnym kręgu twoich spraw. Miej coś własnego, swoją prywatną przestrzeń – jakąś pasję, hobby, grupę przyjaciół. I jemu pozwól na to samo.

Nie zarzucaj mu, że cię nie kocha, bo lubi czasem pobyć sam albo bez ciebie. Czasem dobrze jest się rozdzielić. Gdy do tego dojdzie, nie dzwoń co chwilę, sprawdzając, co robi i jak się bawi. Nie osaczaj go swoją miłością i brakiem innych pomysłów na to, co zrobić z wolnym czasem.

Nie czyń go centrum swojego świata. Zdaj się na zdrowy rozsądek i intuicję. Nie na wszystko znajdziesz radę w mądrych książkach czy w internecie, bo każdy związek to podróż w nieznane. Więc bądź otwarta, cierpliwa, wyrozumiała i... szczęśliwa. Również sama ze sobą. Bo nieszczęśliwa, niespełniona i niezadowolona z siebie i swojego życia kobieta na pewno nie stworzy udanego związku.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Życie na gorąco

Zobacz również