Jak przygotować dziecko na rozwód rodziców

Córka nie chce zaakceptować tego, że ja i mąż się rozstajemy. Usilnie prosi, abyśmy nadal byli razem.

Zdjęcie

Tłumaczcie jej, że nadal jest dla was najważniejsza. /123/RF PICSEL
Tłumaczcie jej, że nadal jest dla was najważniejsza.
/123/RF PICSEL

Nie, nie, nie!!! Nie chcę, nie zgadzam się, ma być tak jak do tej pory. Jesteście wstrętni!

Takimi okrzykami mojej 12-letniej córki kończy się ostatnio każda próba wytłumaczenia jej, że mąż i ja rozstajemy się. Może dlatego, że nasze kłótnie, a nawet awantury, udawało się nam ukrywać przed Malwiną.

Reklama

Córka myśli więc, że wszystko jest w porządku i nie rozumie, po co miałoby się coś zmienić w naszej rodzinie.

Mąż i ja chce my rozstać się w jako takiej przy jaźni. Córce powiedzieliśmy o tym dwa miesiące temu. – Proszę, nie zostawiajcie mnie! – wybuchnęła płaczem. – Będę grzeczna, obiecuję, będę lepiej się uczyć, proszę!

– Kochanie, to nie twoja wina – tłumaczyliśmy jej. – Nasz rozwód nie ma z tobą nic wspólnego. To nie przez ciebie. Niestety, nic do niej nie dociera. Szlocha, że chce mieszkać i z mamą, i z tatą.

– Malwinko, zawsze będę cię kochał, między nami nic się nie zmieni – zapewniał mąż. A już zupełnie poczułam się bezradna, kiedy córka zagroziła, że ucieknie z domu i nigdy jej nie znajdziemy. Wtedy postanowiłam opowiedzieć o naszej sytuacji wychowawczyni Malwinki.

– Proszę pani, to typowa sytuacja, dzieci często tak reagują na wieść o rozwodzie rodziców, szantaż z ich strony to rodzaj obrony przed tą nową sytuacją. Czują się zagrożone, tracą poczucie bezpieczeństwa. Może będzie potrzebna pomoc psychologa – usłyszałam w szkole.

– Nie będziemy roztrząsać naszych rodzinnych spraw przed obcymi ludźmi – oburzył się mąż, kiedy powtórzyłam mu tę rozmowę. – Wszystko się ułoży, gdy Malwina przekona się, że oboje nadal ją kochamy i poświęcamy jej dużo czasu.

Będę często do niej przyjeżdżał i dzwonił

Nie podzielam optymizmu męża – córka ciągle jest smutna, popłakuje, nie ma apetytu. Przestała zapraszać koleżanki i do nich chodzić. A od kiedy mąż zaczął się przeprowadzać, prawie się do nas nie odzywa. Co będzie, jeżeli Malwina zrealizuje groźbę i rzeczywiście ucieknie?

Rok temu Igor, 16-letni syn mojej koleżanki z pracy, połknął mnóstwo tabletek nasennych, kiedy ojciec odszedł do innej kobiety. Na szczęście matka wróciła wcześniej z pracy i wezwała pogotowie. Dzięki temu nic się nie stało. Nie mogę jednak przestać o tym myśleć. Może warto poprosić o pomoc psychologa, aby nie było za późno?

Opinie czytelników

@ Lepiej się rozstać niż tkwić w toksycznym związku. To lepsze dla dziecka. Ale ono doceni to dopiero w przyszłości. ~Ela

@Otoczcie córkę troską. Ona potrzebuje waszej miłości. Boi się, że skoro nie chcecie być ze sobą, to i jej nie zechcecie. Zamiast deklarować, że będziecie o niej pamiętali, zabierajcie ją jak najczęściej do kina, na spacer, na wycieczkę. Dzięki temu poczuje się bezpiecznie i może z czasem znów wam zaufa. ~berta

@ Jesteście egoistami, bo myślicie tylko o sobie, nie o dziecku! A jemu właśnie zawalił się świat,. Ono wie, że już nigdy nie będzie tak samo. Mam nadzieję, że miłość do niej nie okaże się tak samo płytka jak do małżonka. Bo jeśli chodzi o was, to było to tylko zauroczenie (miłość jest na dobre i złe).~Ewa

@ A nie możecie poczekać z rozwodem? Rozstańcie się, gdy córka będzie dorosła. Zaoszczędzicie jej traumy. ~Kasia

@ To ciężka sytuacja. Powinniście pójść z córką do psychologa. On umiejętnie jej wytłumaczy, że to nie jej wina i nie przez nią się rozwodzicie. ~trudnasprawa

@ Dobrze, że Malwina nie ukrywa tego, co myśli. Na pewno teraz jest jej ciężko, ale już niedługo będzie szczęśliwsza, widząc was szczęśliwymi. Tłumaczcie jej, że nadal jest dla was najważniejsza. Życzę z całego serca, aby mąż wywiązał się ze swoich obietnic i nigdy nie zapomniał o córce. ~luba

@ Wolałabym mieć całą rodzinę, ale stało się inaczej. Serce mi pęka, ale nic na to nie poradzę. Na szczęście po rozwodzie mój były mąż ma lepsze kontakty z córką niż wcześniej. Odwiedza ją codziennie, pomaga w lekcjach. Tak jest lepiej dla nas wszystkich. ~Beata

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:

Zobacz również