Jak przestać się zamartwiać?

Moja mama nie była optymistką i chyba po niej odziedziczyłam skłonność do zamartwiania się. Nawet gdy odniosę jakiś sukces, nie umiem się cieszyć, bo wydaje mi się, że zaraz coś pójdzie nie tak… Dlaczego inni nie obawiają się, że ich radość przyciągnie coś złego, a ja ciągle się tego boję? Czy w moim wieku można zmienić nastawienie? Joanna (58) z Wrocławia

Maria Juzwa: Pani Joanno, zmiana nastawienia jest możliwa w każdym wieku. A skłonność do przewidywania najgorszego dotyczy wielu osób. Warto jednak pracować nad sobą, bo pesymizm odbiera radość i energię do działania.

Nastawienie do życia w dużej mierze zależy od tego, wśród jakich ludzi przebywamy. Jeżeli wokół Pani są wiecznie narzekający i przewidujący najgorsze pesymiści, to stanie się optymistką nie przyjdzie łatwo.

Reklama

Dlatego warto zacząć od szukania towarzystwa ludzi, którzy widzą szklankę do połowy pełną, a nie do połowy pustą. Warto też nauczyć się realnej oceny zdarzeń. Nie wyolbrzymiać porażek. Nie zapominać, że każdy ich doświadcza, i szukać rozwiązania, zamiast pogrążać się w smutku.

Proszę też pamiętać, że lęk nie chroni przed przykrymi zdarzeniami, a radość nie przyciąga nieszczęścia. Aby poprawić sobie samopoczucie i bardziej optymistycznie spojrzeć na świat, trzeba również o siebie zadbać. Przemęczenie, brak ruchu, ciągłe niedosypianie pogarszają nastrój.

Proszę pamiętać o sprawianiu sobie drobnych przyjemności już od rana, bo one składają się na poczucie szczęścia. Wprowadzenie przyjemnego rytuału, np. wypicie kawy z bliską osobą, włączenie ulubionej muzyki, zabawa z psem czy kotem, poprawia humor i odpędza smutki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Zobacz również

  • Już w przedszkolu wkraczamy na arenę walki o władzę. Wszędzie spotykamy potencjalnych sojuszników, osoby neutralne i wrogów. Aby w tej grze przeforsować własne interesy, musimy nauczyć się reguł... więcej