Jak pozbyć się rywalki?

Miałam w młodości koleżankę i podobał się nam ten sam chłopak. Trwało to chyba dwa lata, w końcu, po liceum, Marek wybrał mnie – tak zaczęła swoją opowieść Kasia. – Koleżanka obraziła się na mnie śmiertelnie. Z Markiem przeżyliśmy 30 lat, wychowaliśmy dzieci... Przed dwoma tygodniami byłam w naszym centrum handlowym i... w kawiarni zobaczyłam Marka z tą koleżanką sprzed lat. Słyszałam o niej, że jest po rozwodzie. Nie zauważyli mnie.

– Zaczyna się jak w telenoweli. I co było dalej? – W domu najpierw obserwowałam męża, ale zachowywał się normalnie. Następnego dnia zadałam mu „TO” pytanie. Najpierw się zaczerwienił, a potem tłumaczył, że spotkali się przypadkiem. Ona szuka pracy, a słyszała, że w firmie męża mają mieć etaty. Przysięgał, że nie chodziło o nic więcej... – A ty co na to?

– Ja w takie „przypadki” nie wierzę. Moja przyjaciółka, która zna naszą historię, też sądzi, że coś tu jest na rzeczy i żebym go obserwowała. Na razie jestem oschła wobec męża i zastanawiam się, co zrobić. – Oczywiście, traktuj męża z dystansem, stwórz w domu lodowatą atmosferę, bądź oschła i wredna...Jeśli odpowiednio długo będziesz dawać mu do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana dobrym układem między wami, to masz dużą szansę, by pozbyć się go ze swojego życia.

Reklama

– Ale jak to? – Jako człowiek normalny, potrzebujący ciepła i bliskości, poszuka sobie kogoś, kto mu to da. Może nawet będzie to twoja była koleżanka, bo dlaczego nie? W ten sposób wszystkie twoje obecne podejrzenia, podsycane przez przyjaciółkę, staną się faktem. A ty będziesz dumna ze swojej nieomylnej intuicji... Tyle, że tu wcale nie chodzi o twoją intuicję, lecz o zjawisko samosprawdzającej się przepowiedni.

– A co to znaczy? – Jeśli zakładasz, że mąż cię oszukuje i planuje zdradę, to zachowujesz się wobec niego niemile. Wtedy on czuje się zaniepokojony, skrzywdzony, nie wie o co chodzi. Jego zachowanie wobec ciebie zaczyna się zmieniać i to na pewno nie na lepsze. Ty nie widzisz związku między jego pogarszającym się zachowaniem, a twoimi fochami. Nie przychodzi ci do głowy, że to właśnie ty doprowadziłaś do tego swoją podejrzliwością.

Widzisz, że w miarę upływu czasu mąż oddala się od ciebie, więc jeszcze silniej go podejrzewasz... I w końcu zwiększasz prawdopodobieństwo, że w jego życiu jakaś kobieta się pojawi. Jego „smutna mina” przyciągnie jakąś pocieszycielkę. – Ojej. Nigdy tak o tym nie myślałam. To co mam zrobić?

– Przestań sobie wmawiać, że spotkanie koleżanki i męża nie mogło być przypadkiem. Tobie wolno kogoś spotkać, a mężowi nie? Proszę cię, nie wkręcaj się w podejrzenia, nie masz na nie żadnych dowodów. Nie próbuj też tych dowodów na siłę szukać, obserwując męża z czujnością jastrzębia... – No tak, ale...

– Bądź nadal taką fajną, atrakcyjną żoną, jak dotąd przez 30 lat. To jedyna gwarancja, że żadna rywalka nie wbije się w twój związek.

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

Czytelniczki komentują:

@ Wedlug mnie powinnaś być ostrożna, ale bez przesady. Przecież to tylko spotkanie przy kawie. Jak by chciał cię zdradzić, to raczej nie w centrum handlowym! Jesteś z nim już tyle lat, miej trochę więcej zaufania. ~Mamia

@A co go żałujesz. Jak chce, niech sobie idzie. Wszystko, co dobre, już przeżyliście. A koleżanka i tak nie odrobi tych 30 lat.

~bida galicyjska

@ Od razu wyrzuć go z domu. Szkoda na to twoich nerwów, a i tak niczego to już nie zmieni...~tak

@ Może nie wyglądasz już tak atrakcyjnie, a z twoją koleżanką czas obszedł się łaskawie. Cóż, pogódź się z tym, że są lepsze od ciebie! Koleżanka pewnie nie ma fochów, jak jest z nim sam na sam... ~akapit

@ Nadal bądź tak oschła, to mu tylko pomożesz w dalszym umawianiu się...~Milena

@ A co to, on jest czyjąś własnością, że nie może spotkać się z kimś na kawie? W dodatku w publicznym miejscu? Byłoby może inaczej, jakbyś go przyłapała w jakimś sekretnym kąciku albo w intymnej sytuacji. A tak to jest tylko szukanie problemu na siłę. ~akapit

@ Dobrze robisz, że go podejrzewasz. Mój mąż też przez 20 lat wydawał się nieczuły na inne kobiety. A potem „przypadkiem” w mieście spotkał koleżankę sprzed lat. Dowiedziałam się o tym po kilku miesiącach, gdy wystąpił o rozwód... ~zraniona

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również