Jak nie zepsuć sobie urlopu?

Nie ze wszystkimi członkami rodziny musimy mieć dobre relacje. Ale nie zawsze da się tych kontaktów uniknąć.

Zdjęcie

Myśl pozytywnie. /123/RF PICSEL
Myśl pozytywnie.
/123/RF PICSEL

Anna (39) zdębiała, gdy mąż przedstawił jej ofertę wynajmu całego domku. I dodał, że dołączy do nich jego brat z żoną. Sam za nią nie przepadał, co rzutowało na jego relacje z bratem. Ale Anna tej wiecznie niezadowolonej z życia kobiety nie znosiła. – I to ma być urlop? – martwiła się.

«To ma sens. Na wakacje opłaca się jeździć większą grupą. Taniej kosztuje wynajem domku i auta, łatwiej zorganizować opiekę nad dziećmi. Bywa też, że rodzinie czy przyjaciołom zwyczajnie się nie odmawia. Chcą z nami spędzić urlop i niezręcznie jest wtedy powiedzieć „nie”.

Reklama

«Myśl pozytywnie. Gdy już wpędzisz się w taką „kabałę”, nie dramatyzuj ani niczego z góry nie zakładaj. Może marudna kuzynka na urlopie się zrelaksuje i dostrzeże urok nowych miejsc? A ktoś, kto na co dzień jest skąpiradłem, w wakacje może szastać pieniędzmi. Niewykluczone więc, że czekają Cię miłe niespodzianki.

«Z bliskimi. Nie podbijaj animozji i raczej gaś pożary. Jeśli widzisz, że „iskrzy”, schodź konfliktowej osobie z drogi – dla świętego spokoju. Tak układaj program dnia, by więcej czasu spędzać ze swoją rodziną. Tłumacz, że jesteście za sobą stęsknieni, że chcecie pobyć razem. Po udanym dniu lepiej zniesiesz kolację w nielubianym towarzystwie.

«Tylko spokój. Jeśli już dochodzi do sprzeczek, nie rzucaj w złości do męża: „a nie mówiłam, że tak będzie!”. Staraj się znaleźć wyjście z sytuacji i nie zmarnować urlopu sobie i innym. Zadbaj też, by każdy szanował swoją odmienność.

Z kim spędzamy wakacje?

Według ankiety przeprowadzonej przez Tanie-Loty.pl, w ubiegłym roku ponad 62% Polaków wyjechało na urlop z partnerem, 11% z partnerem i dziećmi, a 8% ze swoimi rodzicami. Na odpoczynek z paczką znajomych, (w tym także osób z dalszej rodziny) zdecydowało się ok. 22% Polaków.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Na żywo

Zobacz również

  • Szkoła z naszego dzieciństwa

    Nie było komputerów. Zamiast rewii mody - niebieskie mundurki. A jednak tamtą szkołę wspominamy ciepło! Wydaje się nam bardziej przyjazna niż ta dzisiejsza. więcej