Jak nie ulegać pokusie jedzenia?

Jak co roku spędzę święta u mamy i pewnie jak zwykle wrócę przejedzona, z wyrzutami sumienia. Chciałabym umieć powstrzymywać się od ciągłego podjadania, ale nie mam na tyle silnej woli. Wioletta z Koszalina

Zachęcam do włączenia się w świąteczne (i nie tylko) obowiązki. Wszelkie zajęcia niezwiązane z gotowaniem, np. sprzątanie ze stołu, zmywanie naczyń, wyprowadzenie psa na spacer, w naturalny sposób utrudniają sięganie po smakołyki.

Proszę zaakceptować, że niektórym pokusom po prostu nie jest Pani w stanie nie ulec. Dla osoby o słabej woli unikanie pokus polega na unikaniu sytuacji, w których one się pojawiają, a w tym przypadku jest to niemożliwe.

Reklama

Dlatego zachęcam, by w czasie świąt dać sobie przyzwolenie na pofolgowanie swojemu łakomstwu. Przestanie Pani ze sobą walczyć, a tym samym koncentrować się na jedzeniu – wtedy nie będzie ono tak kusić.

Proponuję po smakołyki sięgać na raty. Nie nakładać sobie od razu kilku dań, ale tylko jedno. Po zjedzeniu proszę wstać, pójść do kuchni umyć talerz, wrócić i dopiero nałożyć kolejną porcję. Te krótkie przerwy sprawią, że zje Pani mniej.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Życie na gorąco

Zobacz również