Jak nie dać się starości?

Odkąd przeszłam na emeryturę, mam wrażenie, że coraz szybciej się starzeję. Ciągle mnie coś boli, czasem nie wychodzę nawet z domu, bo źle się czuję. Zauważyłam też, że częściej niż dotąd o czymś zapominam. Aż się boję myśleć, co będzie za kilka lat. Czy jesteśmy skazani na utratę sprawności i coraz gorszą pamięć? Aneta (62) z Radomska.

Maria Juzwa, psycholog: Pani Aneto, z wiekiem stajemy się mniej sprawni fizycznie, zaczynamy odczuwać różne dolegliwości. I to trzeba zaakceptować. Nie powinniśmy jednak się poddawać. Czas nie musi odbierać nam radości życia. Dopóki Pani pracowała, kontakty z ludźmi były codziennością. Teraz musi Pani sama o nie zadbać, bo bezczynność i samotność prowadzą do depresji, pogarszają stan zdrowia i przyspieszają starzenie.

Reklama

Radzę narzucić sobie pewien rygor i codziennie, bez względu na samopoczucie, wychodzić z domu. Przecież nie opuszczała Pani pracy z powodu bólu głowy czy łamania w kościach… Proponuję jak najszybciej odnowić kontakty z przyjaciółmi i zaproponować im spotkanie. Jeśli są wśród nich emeryci, to na pewno znajdą czas na wspólne spacery, wycieczki rowerowe czy wyjście do teatru lub kina.

Z racji wieku przysługują Pani różne zniżki na seanse i spektakle. Tańsze są także wejściówki na basen, bilety do muzeum. Warto korzystać z tych przywilejów. Jeśli nie ma Pani zbyt wielu przyjaciół w swoim wieku, radzę wybrać się do osiedlowego domu kultury lub klubu seniora. Organizowane są tam naprawdę ciekawe zajęcia. Może Pani nauczyć się malować, rozwijać talent muzyczny czy wokalny, brać udział w wycieczkach, spotkaniach towarzyskich.

Pielęgnowanie hobby, ruch i kontakty z ludźmi nie tylko uprzyjemnią Pani życie, ale także wpłyną na poprawę pamięci. Aktywność, zarówno fizyczna, jak i intelektualna, korzystnie działa na pracę mózgu. Ćwiczenia zwiększają jego dotlenienie i ukrwienie, a spotkania towarzyskie, dyskusje poprawiają nastrój i samopoczucie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Zobacz również

  • Zakochałam się w koledze z pracy. Nie zamierzam rozbijać jego rodziny, ale on twierdzi, że nigdy nie był szczęśliwy w małżeństwie. Zapewnia, że od dawna nic go z żoną nie łączy i kocha tylko mnie.... więcej