Jak łagodzić koleżeńskie spory?

Mam dwie bliskie koleżanki, z którymi od lat regularnie się spotykam. Teraz, kiedy jesteśmy już na emeryturze, widujemy się jeszcze częściej. Jednak od kilku miesięcy te spotkania przestały być dla mnie przyjemnością. Koleżanki ciągle się kłócą o politykę! Moje prośby, by dały sobie spokój, nie skutkują. Nie chcę stracić z nimi kontaktu, ale po każdej takiej sprzeczce jestem bardzo zmęczona.

Reklama

One to lubią!

Jeśli koleżanki od dłuższego czasu sprzeczają się na ten sam temat, to prawdopodobnie lubią to robić. To może być również ich sposób na odreagowanie stresów. Chcą, niech się kłócą – można by powiedzieć. Problem polega na tym, że zaabsorbowane emocjonalną wymianą poglądów nie dostrzegają tego, że Pani nie bawi się tak dobrze jak one.

A przecież każda z was w równym stopniu odpowiada za to, by spotkanie było miłe. Próbując ratować atmosferę, prosi Pani koleżanki, by zaprzestały kłótni. To może być skuteczne jedynie na samym początku. Potem z każdą chwilą trudniej będzie ostudzić emocje.

Bądź stanowcza

Jeśli na następnym spotkaniu któraś z pań poruszy konfliktową kwestię, proszę natychmiast jej przerwać, mówiąc: „Ja też tu jestem i nie chcę słuchać waszych kłótni”. Gdyby temat powracał, proponuję bardziej stanowczy komunikat: „Mam wrażenie, że świetnie się bawicie, a ja z każdego spotkania z wami wychodzę zdenerwowana”.

W tym miejscu warto przejąć inicjatywę i zaproponować: „Porozmawiajmy o wnukach (nowym serialu, ciekawej książce, kulinarnych eksperymentach)”. Jeśli któraś z koleżanek będzie próbowała przekonać Panią, jak ważna jest dyskusja, którą próbuje podjąć, proszę powtarzać: „Ja już swoje powiedziałam. Teraz porozmawiajmy o wnukach. Jak tam sportowe sukcesy twojego Janka?”.

Taka zdecydowana reakcja powinna być dla koleżanek sporym zaskoczeniem, myślę, że w odpowiedzi na nią dostosują się do Pani oczekiwań.

Gdy temat powraca...

Są osoby, które tak bardzo ekscytują się niektórymi wydarzeniami (najczęściej politycznymi albo społecznymi), że po prostu nie potrafią się uwolnić od myślenia o nich. I nawet gdy próbują rozmawiać o czymś innym, ulubiony temat powraca jak bumerang – świadomie lub nie.

Jeśli tak byłoby tym razem, proponowałabym jednak opuścić spotkanie. W ten sposób pokaże Pani koleżankom, że nie akceptuje kłótni jako formy spędzania czasu. Jeżeli natomiast spotkanie okaże się udane, warto to podkreślić („Było mi dziś z wami bardzo dobrze”).

Nasz ekspert psycholog Katarzyna Mikołajczyk-Kot udziela porad oraz podpowiada, jak lepiej żyć, wyłącznie na łamach pisma

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Życie na gorąco

Zobacz również