Jak dobrze czuć się ze sobą

Znasz ten głos, który czasem odzywa się w tobie i wzbudza poczucie winy? Nie myl go ze zdrowym rozsądkiem czy sumieniem! To wewnętrzny krytyk, który wnosi w nasze życie negatywne emocje. Jak z nim walczyć?

Reklama

MONIKA REJTNER psychoterapeutka i dramaterapeutka, prowadzi blog Sztuka i Psychoterapia

Tego się można było po tobie spodziewać!”; „Same z tobą kłopoty!” – dobrze znasz te frazy. Słyszysz je... w swojej głowie! Wypowiada je wewnętrzny krytyk. Kim jest? Częścią twojej osobowości. Jest tym silniejszy, im bardziej byłaś krytykowana w dzieciństwie. Powtarza negatywne komentarze, które usłyszałaś dawno temu w szkole lub w domu – np.: „Inni już dawno skończyli, a ty zawsze ostatnia”, „Zobacz, ona jest taka zaradna, a ty?”.

Wewnętrzny krytyk w dzieciństwie pomagał ci uniknąć kłopotów, czyli dostosować się do oczekiwań innych. Ale gdy presja była zbyt wielka, wymykał się spod kontroli i dominował. Teraz, gdy już rozumiesz ten mechanizm, możesz mu się przeciwstawić.

Od czego zacząć?

Pomyśl o krytyku wewnętrznym jako o kimś, kto chce ci pomóc, ale robi to nieudolnie. Posłuchaj, co do ciebie mówi, a nawet zapisz jego komentarze na kartce i pomyśl, skąd mogą pochodzić. Czyżby to głos pani od matematyki („Jak zwykle nic nie umiesz”) albo nadmiernie krytycznego ojca („Zawsze pakujesz się w kłopoty!”)? A może to argumenty nadopiekuńczej babci („Po co ci to, siedź w domu”)?

Wyobraź sobie krytyka jako konkretną osobę i spróbuj oddzielić go od siebie. Zobaczysz, że jest on tylko efektem wychowania i twoich kompleksów, a nie głosem mądrości. Pomyśl też jednak o nim jako o swoim pomocniku. To przecież on uświadamia ci twoje największe lęki, a gdy je znasz, możesz je pokonać. Czasem krytyk pozwala ci też lepiej zrozumieć własne pragnienia.

Być może zmuszasz się do czegoś? Próbujesz jedynie dorównać innym? Jeśli zaczniesz dostrzegać zalety wewnętrznego krytyka, uda ci się go okiełznać, a nawet z nim zaprzyjaźnić. Musisz jednak pamiętać, że jego głos nie tylko ostrzega przed popełnieniem błędów, ale też karze za te już popełnione. Na to nie możesz mu pozwolić – jest to zbyt wyniszczające. Najprostszy sposób na przerwanie monologu krytyka to powiedzenie do samej siebie: „Nie!”, „Dość!” „Stop!”. Jeśli masz do tego warunki, wypowiedz te słowa na głos. Uwierz – to naprawdę działa.

Obserwuj, w jakich momentach twój krytyk atakuje najmocniej, jakie sytuacje prowokują go do napadu. Często wiąże się to z zakończeniem czegoś przełomowego w twoim życiu (może to być np. zakończenie ważnego projektu w pracy, organizacja przyjęcia, egzamin) i punktuje twoje błędy, nawet jeśli obiektywnie okazałaś się dobra i kompetentna.

Jest na to psychologiczne wytłumaczenie. Po dużym stresie czy wysiłku związanym z trudnym zadaniem, system nerwowy jest wyczerpany – podobnie jak ciało jest wyczerpane po maratonie. Tygodnie przygotowań, odsuwanie wątpliwości i obaw, potem intensywna mobilizacja, po której następuje energetyczny kryzys.

Gdy przekroczysz linię mety, odzywają się stare kontuzje, mięśnie są osłabione, a euforia zamienia się w lekkie przygnębienie, że już po wszystkim i nie masz nowego celu. Podobnie jest z psychiką. Na wierzch wychodzą twoje najgłębsze lęki i niepokoje – odnawiają się dawne rany, nie masz siły kontrolować emocji, słabnie twoja silna wola. I właśnie wtedy atakuje cię wewnętrzny krytyk.

Nie dyskutuj z nim w takich chwilach! Ignoruj go, wręcz zagłuszaj!

Porozmawiaj z kimś bliskim albo znajdź sobie jakieś przyjemne zajęcie

Możesz iść na spacer w piękne miejsce, obejrzeć zdjęcia z udanego wyjazdu albo przyjęcia, wybrać się na podbudowujący film. Najlepiej zadziała historia kogoś, kto jest daleki od ideału, ale i tak świetnie sobie radzi. Pomyśl więc o komedii romantycznej, na przykład o „Dzienniku Bridget Jones”, którego bohaterka mimo kompleksów i popełniania licznych błędów znajduje miłość życia.

Dopiero kiedy się zrelaksujesz i zregenerujesz, możesz znów stanąć do walki z wewnętrznym krytykiem. Wtedy może się zresztą okazać, że złożył broń. Bo kiedy odkładasz na później oskarżenia, często tracą one swą druzgoczącą siłę. Błędy, które tuż po wydarzeniu wydawały się straszliwymi pomyłkami, kilka dni później okazują się małymi przeoczeniami, a katastrofalna sytuacja małym nieporozumieniem.

Warto wypracować przeciwieństwo krytyka – wewnętrzny głos, który cię chwali

Zacznij od drobiazgów, np. wypisz na kartce cechy, które u siebie lubisz. Spójrz w lustro i powiedz sobie komplement. Wieczorem zrób krótki bilans rzeczy, które ci się udały. To ważne, bo głos krytyka odbiera ci pewność siebie i trzyma cię w tzw. strefie komfortu.

Oznacza to, że nie umiesz wyjść poza sytuacje, które dobrze znasz, nawet jeśli są to sytuacje niepożądane. Krytyk powie ci: „Zostań, i tak ci się nie uda”, „To nie dla takich jak ty”, „Są lepsi od ciebie”. W takim momencie zamiast pomóc ci odkryć pragnienia, powstrzyma cię przed spełnieniem marzeń.

Nie daj mu się zablokować, powiedz sobie: „Dam radę to zrobić”, „Warto chociaż spróbować”, „Przecież potrafię!”. Przypomnij sobie trudne lub stresujące sytuacje z przeszłości, w których odniosłaś sukces. A jeśli trzeba, poszukaj wsparcia bliskich. Jesteś mamą? Nie chcesz, by wewnętrzny krytyk trapił twoje dziecko. Nie popełniaj więc błędów rodziców i nie przesadzaj z wymaganiami wobec swojej pociechy.

Zadbaj o siebie!

1 Kiedy odczuwasz niewytłumaczalne poczucie winy, poproś kogoś z bliskich, żeby opowiedział ci miłą historię z tobą w roli głównej. Spotkaj się z tymi, którzy cię lubią, spójrz na siebie ich oczami.

2 Wewnętrzny krytyk nie lubi obiektywizmu. Dobrze więc porozmawiać z kimś, kto ma zdrowy rozsądek. Czasem jest to przyjaciel, a czasem terapeuta. Jeśli z drugą osobą poćwiczymy trochę umiejętność obiektywnego spojrzenia na sprawy, będziemy mogli sami przeciwstawić rozsądne argumenty krytykowi i zmierzyć się z jego negatywnym nastawieniem.

3 Unikaj słów „zawsze” i „nigdy”, które wiążą się z dążeniem do doskonałości. Nie staraj się na siłę robić wszystkiego na 100 procent. 75 – to też dobry rezultat!

4 Domysły to ulubiona broń wewnętrznego krytyka. W niejasnych sytuacjach podsuwa nam czarne scenariusze na temat tego, co inni o nas myślą. Porównaj domysły z rzeczywistością i zmierz się z oceną. Lepiej wiedzieć, na czym się stoi.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Show

Zobacz również

  • Upływ czasu jest często dużym problemem, szczególnie dla kobiet. Może nawet powodować niebezpieczną dla zdrowia fizycznego i psychicznego gonitwę do urodowej doskonałości. U pań dochodzą do tego... więcej