„Dlaczego syn zarzuca mi, że wtrącam się w jego życie?”

Każde dziecko pragnie się usamodzielnić, zwłaszcza gdy staje się dorosłe. Jednak w naszym matczynym sercu wciąż pozostanie dzieckiem... To właśnie rodzi konflikty. Nasza troska, gotowość do niesienia pomocy, szukanie kontaktu są odbierane jako nadmierne zainteresowanie, a czasem wścibstwo.

Reklama

Więcej optymizmu

Uwierz, że dorosłe dziecko wie, co dla niego dobre. W wielu sytuacjach trudno nam wyzbyć się pouczeń i wskazówek. Cóż, robiłyśmy to przecież przez całe życie, wychowując dziecko. Pogódź się, że idzie już własną drogą.

Może ma inny styl życia niż ty, co innego lubi, ma własne zainteresowania. Różni was pokolenie, a świat w zawrotnym tempie pędzi do przodu. Pozwól dorosłemu dziecku na własne wybory. Uszanuj jego poglądy, pochwal, że jest taką mądrą i dojrzałą osobą.

Gotowa do pomocy

Daj szansę zmierzyć się z wyzwaniami. Gdy dziecko było małe, uczyłaś je wiązać buty, przygotowywać posiłki, wysyłałaś same po zakupy. Chciałaś, by było zaradne i samodzielne. Gdy sobie poradziło, byłaś taka dumna! Dlaczego więc teraz przynosisz mu do pracy dwudaniowy obiad, kupujesz kurtkę na zimę, wybierasz miejsce na urlop?

Bo wciąż chcesz dla niego jak najlepiej? To zrozumiałe. Spróbuj jednak nie narzucać się z pomocą, a daj do zrozumienia, że może na ciebie liczyć. Chętnie ugotujesz mu jego ulubiony barszcz, doradzisz w zakupach.

Nie prosi? Cóż, bądź dumna, wychowałaś kogoś tak zaradnego! A miłe niespodzianki zachowaj na specjalne okazje.

Bez krytyki

Lekkomyślność spróbuj poskromić słowami miłości. To naturalne, że rodzice boją się o bezpieczeństwo dzieci, nawet tych już dorosłych. Do nieszczęścia niewiele trzeba... Dlatego krytykujesz szybką jazdę samochodem, brak należytej troski o zdrowie, oddanie się brawurowej dyscyplinie sportu. Wywołuje to u dziecka irytację.

Uwagi odbiera jako podważanie jego umiejętności, kompetencji, brak zaufania. Rodzi to między wami złe emocje. A gdybyś swoje obawy zamieniła na pozytywne uczucia i powiedziała: „Proszę cię uważaj na siebie. Jesteś dla mnie najważniejszy na świecie”.

Słowa matczynej miłości dają dużą szansę na poskromienie brawury i beztroski dziecka.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również

  • Jeśli twój wnuk jest niejadkiem, warto wypróbować proste lecz skuteczne sposoby. Dzięki nim maluch nie będzie dłużej kręcił nosem nad talerzem. więcej