Decydować się na zmiany?

Mam pracę, co w dzisiejszych czasach jest ważne. Nie zarabiam dużo, ale daje mi to poczucie stabilizacji. Wiadomo, zawsze na coś brakuje, ale przynajmniej dzieci już odchowane... Niedawno koleżanka zaproponowała mi pracę za granicą. Atrakcyjne warunki, legalne zatrudnienie, mieszkanie...

Mówi, że we dwie będzie nam raźniej. No i zarobię kilka razy więcej niż w kraju. Zastanawiam się już od tygodnia. Pewnie, że chciałabym, ale... Już w dzieciństwie słyszałam w domu, żebym nie pchała się w nieznane, że sobie nie poradzę, najważniejszy jest spokój. „Nie rób tego, nie ryzykuj, uważaj...” I ta niepewność pozostała we mnie do dziś. Nie wiem, co zrobić?

Reklama

Natalia (46 l.)

Ekspert radzi

Zgadzam się, że poczucie stabilizacji to podstawa. Całe życie do niej dążymy, osiągamy ją, po czym… decydujemy się na zachowania, które ją burzą.

I tak w koło Macieju. Gdybyś stosowała się do rodzinnego przekazu: „nie ryzykuj”, to nie opuściłabyś domu, nie wyszła za mąż i nie poszła do pracy. Przecież każda z tych decyzji burzyła twoją stabilizację. Za każdym razem pchałaś się w nieznane i dawałaś radę. Nie powiem ci, czy masz wyjechać czy nie.

Ale chcę ci pokazać, że wcale nie jesteś niepewną, zalęknioną, kobietą. Ja widzę w tobie osobę aktywną i zaradną, która podejmuje ryzyko. Wyjazd do legalnej pracy, z zabezpieczonym mieszkaniem i w towarzystwie koleżanki, wydaje się nie takim znów strasznym wyzwaniem. Prawda?

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również