Czy powiedzieć mężowi o przeprowadzonej przed laty aborcji?

Do mojego gabinetu przyszła Jolanta, 58-letnia mężatka. Chciała podzielić się swoją tajemnicą i zasięgnąć porady, co ma dalej robić.

– Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem od 35 lat. Romek to troskliwy mąż, który zawsze o mnie dbał – zaczęła swoją opowieść. – Nie przypominam sobie takiej sytuacji, żeby mnie kiedykolwiek okłamał. Niestety, nie mamy dzieci…

– Nie chcieliście ich mieć? – Nie, to nie tak. Swego czasu bardzo się staraliśmy, ale ja nie mogłam zajść w ciążę. – Jakieś problemy… – Zanim poznałam Romka, przez dłuższy czas byłam z Robertem. Mieliśmy się pobrać, planowaliśmy razem wspaniałe życie. Którejś niedzieli Robert zginął w wypadku motocyklowym. Kilka tygodni potem dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Z Robertem! Koleżanka namówiła mnie do przeprowadzenia zabiegu. Byłam młoda i głupia.

Reklama

Po aborcji pojawiły się komplikacje. Potem okazało się, że nie będę mogła już mieć potomstwa. Gdybym mogła cofnąć czas, nigdy w życiu nie powtórzyłabym tego błędu. Korci mnie, żeby powiedzieć o tym Romkowi. – Nie zwalaj swojej decyzji na koleżankę, bo nigdy byś jej nie posłuchała, gdybyś sama nie bała się życia jako panna z dzieckiem. Ja ani nie popieram twojej decyzji, ani jej nie potępiam. Nie mam do tego prawa.

– Ten sekret dusi mnie okropnie. Czy on zrozumie? A jeśli poczuje się oszukany i odejdzie? – Sekret ma pozostać sekretem! Jeśli milczałaś 35 lat, wiedząc że możesz mieć problemy z zajściem w ciążę, to milcz do końca swoich dni. Co zmieni przyznanie się teraz mężowi do zdarzeń z przeszłości? A konkretniej – co zmieni na lepsze, bo jeżeli coś robimy to raczej po to, żeby było lepiej a nie gorzej, prawda?

Wydaje ci się, że plusem będzie twoja ulga po ujawnieniu tajemnicy. Sądzisz, że mężowi wyjdzie na dobre dźwiganie twojego ciężaru? Ja w to bardzo wątpię.

Psycholog Dorota Krzywicka znana z programu TVN „Rozmowy w toku” i czytelnicy „Chwili dla Ciebie” pomagają rozwiązywać problemy

List Jolanty zamieściłam na portalu INTERIA.PL. Internautki dyskutowały o problemie. Niektóre z ich opinii zamieszczam poniżej.

Danuta (40 l.): Cofnąć czas? Kobieto żartujesz? Czy ty wiesz, co zrobiłaś? Zabiłaś życie, a mogłaś mieć cudowną pamiątkę po ukochanym. Dodało by ci to sensu życia.

Maria (47 l.): Przyznaj się lepiej. Też byłam w takiej sytuacji. Próbowałam to ukryć, jednak mąż i tak się o tym dowiedział. Po długim przekonywaniu i błaganiu wybaczył mi. Od tamtej pory zrobiło mi się o wiele lżej na sercu.

Mira (53 l.): Nie da się już z tym nic zrobić. Ja na twoim miejscu porozmawiałabym z tą koleżanką, która o tym wie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Jeśli twój wnuk jest niejadkiem, warto wypróbować proste lecz skuteczne sposoby. Dzięki nim maluch nie będzie dłużej kręcił nosem nad talerzem. więcej