Czy niechciane wspomnienia można wymazać?

Choć nadal niekompletna, nasza wiedza o pamięci jest coraz większa. Tej niebywale istotnej i skomplikowanej funkcji mózgu poświęcony był tegoroczny międzynarodowy zjazd naukowców w Amsterdamie.

„Fałszowanie” wspomnień

W latach 80. ubiegłego wieku uwagę opinii publicznej zajął w USA problem molestowania seksualnego. W specjalistycznej prasie publikowano ankiety, z których wynikało, że przynajmniej co trzecia kobieta wykorzystana została seksualnie w dzieciństwie przez kogoś z rodziny.

Reklama

Jak się okazało, owe „fałszywe” wspomnienia generowane były w trakcie seansów psychoterapii, podczas której pacjentki poddawane były sugestiom terapeutów hołdujących teoriom Freuda. Zdolność pamięci do modyfikacji – zdaniem ekspertów – nakazuje też m.in. dystans do zeznań sądowych, zwłaszcza, jeśli świadek uczestniczył w traumatycznych zdarzeniach.

Pamięć i leki

Ogromny wpływ na pamięć mają niektóre leki. Takie działanie ma np. propranolol – preparat z grupy beta-blokerów, stosowany przede wszystkim w leczeniu nadciśnienia tętniczego i niektórych zaburzeń rytmu serca. Z tego powodu na świecie czynione są próby wykorzystania go w celu zakłócenia zapamiętywania (konsolidacji) traumatycznych zdarzeń.

Podawano go pacjentom cierpiącym na poważne traumy, związane z wypadkami, śmiercią bliskich, seksualnym wykorzystaniem, a także żołnierzom biorącym udział w misjach zbrojnych w Zatoce Perskiej, Iraku i Afganistanie, u których wykryto ostry zespół stresu pourazowego. Nie chodziło jednak o wymazanie całego wspomnienia, lecz o obniżenie związanego z nim napięcia emocjonalnego.

Nasz ekspert dr n. med. Sławomir Murawiec, psychiatra z Centrum Terapii Dialog: Na pamięć deklaratywną mają także wpływ hormony stresu, przy czym lekki stres ją poprawia, a silny – zaburza. Dlatego sy tuacje katastroficzne (np. wypadek) albo nie zostają zapamiętane, albo zapamiętane fragmentarycznie.

Nie jedna, lecz dwie

Wiadomo już, że człowiek ma nie jeden, lecz dwa rodzaje pamięci. W pierwszej gromadzone są fakty, wydarzenia, liczby, nazwy i inne podobne informacje, po które sięgamy świadomie, w razie potrzeby. W ramach tego systemu mieści się również pamięć o tym, że w danej sytuacji przeżywaliśmy jakąś emocję, np. radość lub lęk. Nie przeżywamy jednak tej emocji w trakcie przypominania sobie tych wydarzeń. Ta pamięć, zwana deklaratywną, kodowana jest w strukturze mózgu o nazwie hipokamp i w korze mózgowej skroniowej.

W drugiej pamięci – emocjonalnej – przechowywane są same emocje, zwłaszcza lęk. Jej ośrodkiem jest jądro migdałowate, jedna z najstarszych struktur mózgu, gdzie generowane są emocje negatywne.

Znane każdemu „zapominanie” jest wynikiem regularnego opróżniania przez pamięć deklaratywną swoich magazynów z nadmiaru informacji. Podobnie, jak czyści się skrzynkę poczty elektronicznej.

Zapis emocji jest z reguły trwalszy. Mogą one ożywać i powracać w nowych sytuacjach – bez jednoczesnej aktywacji zdarzeń, z którymi pierwotnie były związane, a które zapisane zostały w pamięci deklaratywnej. Lub nawet wtedy, gdy tamtych zdarzeń, które je wywołały, dawno już nie ma w pamięci deklaratywnej. Wspomnienia te nie są świadome, nie można ich sobie przypomnieć ani ich zrelacjonować. Ujawniają się wyłącznie w reakcjach fizjologicznych.

Przykład? Podczas wypadku, który miałaś w dzieciństwie, w aucie włączył się klakson. W efekcie – nawet po latach – gdy usłyszysz klakson, pobudzona zostanie u ciebie pamięć emocjonalna. Wyzwoli się lęk i drżenie rąk, szybkie bicie serca, poty, dojdzie do zaburzeń jelitowych itp., a więc reakcji somatycznych typowych dla sytuacji zagrożenia zdrowia i życia.

Utrwalanie pamięci

Konsolidacja – tak nazywa się proces utrwalania informacji, tj. zapisywania ich w pamięci długotrwałej. Jeśli dana informacja nie została odrzucona przez mózg, jej zapis w mózgu, zwany śladem, zależy od jej znaczenia. Jeśli nie jest dla nas ważna, istnieje on zaledwie przez kilka sekund, po czym zostaje wymazany.

Nieco cenniejsze informacje uzyskują ślad krótkotrwały – pozostają w pamięci przez kilka minut lub nawet godzin. Do pamięci długotrwałej trafiają wyłącznie informacje dla nas ważne. Aby ślad krótkotrwały przekształcił się w długotrwały, dojść musi do wielokrotnego „odświeżenia” go przez mózg i przebudowy połączeń nerwowych.

Pomoc terapeuty

Nasza pamięć jest jednak o wiele bardziej plastyczna, niż sądzimy. Wspomnienia nie są czymś na zawsze trwałym – ich przywoływanie przypomina granie sztuki w teatrze – za każdym razem jest to nieco inny spektakl. Ten mechanizm naukowcy i lekarze starają się wykorzystać, by pomóc nam zapomnieć o czymś, czego nie chcemy pamiętać.

Zjawisko nosi nazwę rekonsolidacji: ślad pamięciowy staje się wtedy nietrwały i podatny na zmiany. Rekonsolidacja zachodzić może pod wpływem różnych czynników. Prowadzono już – mniej lub bardziej udane – próby takiej modyfikacji pamięci za pomocą elektrowstrząsów, hipotermii, sugestii, środków farmakologicznych...

Od niedawna – odtwarzania przykrych zdarzeń z przeszłości w nowych warunkach (gabinecie psychoterapeuty) i w pozytywnym stanie emocjonalnym (poczuciu pełnego bezpieczeństwa i wsparcia specjalisty). Wtedy traumatyczne wydarzenia „zapamiętane” mogą zostać inaczej, generując lepsze emocje. Tworzony jest nowy ślad pamięciowy. To zaś stwarza możliwość opracowania nowych terapii niektórych zaburzeń psychicznych.

Szukanie sposobu na uwolnienie się od powracających negatywnych emocji sprowadza do psychiatry wielu pacjentów – osoby w przeszłości wykorzystane seksualnie, dla których kontakt z ukochanym partnerem nie jest możliwy, gdyż każda jego próba wyzwala lęk i na- pięcie; uczestnicy nieszczęśliwych wypadków czy osoby w przeszłości ciężko chore, u których przy niewinnym kaszlu czy kichnięciu powraca poczucie zagrożenia życia. Efektem terapii jest zazwyczaj także ograniczenie objawów somatycznych, jakie u pacjenta zwykły wywoływać złe wspomnienia.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Gdy nasze pociechy buszują w Internecie niech nas nie zwiedzie fakt, że są tuż obok w pokoju. W wirtualnym świecie czeka na nie mnóstwo zagrożeń, wobec których mogą być bezbronne. Kampania... więcej