Czy istnieje zdrowa zazdrość?

Zdjęcie

Uczuciem, które żywi zazdrości jest lęk /123/RF PICSEL
Uczuciem, które żywi zazdrości jest lęk
/123/RF PICSEL

W okresie narzeczeństwa i w pierwszych latach małżeństwa wydawało mi się, że problem zazdrości między nami nie istnieje. Większość czasu spędzaliśmy razem – zaczęła Klaudia. – To normalne w przypadku zakochanych...

– Potem było jedno dziecko, drugie, nie miałam czasu na nic poza opieką nad nimi. Ale gdy dzieci podrosły, poczułam, że chcę wyjść do ludzi. Spotykać się ze znajomymi, na co przez kilka lat nie mogłam sobie pozwolić...

Reklama

– To też jest całkiem naturalna potrzeba. – No właśnie! A mój mąż zaczął mnie kontrolować. „Dokąd idziesz, z kim, kiedy wrócisz?” – pytał za każdym razem. A już nie daj Boże, gdy się wygadałam, że na spotkaniu będzie też jakiś kolega...

– Uczuciem, którym żywi zazdrośnik, jest przede wszystkim lęk. Jego przyczyny zwykle nie istnieją realnie. Twój mąż wszędzie widzi potencjalnych rywali. Boi się, że uznasz któregoś z otaczających cię mężczyzn za lepszego, atrakcyjniejszego niż on – i odejdziesz. – W dodatku on następnego dnia mnie przeprasza za swoje zachowanie, ale za każdym razem znów jest tak samo. Moja przyjaciółka mówi, że to co on wyprawia, jest chore.

– Jeszcze nic się nie stało, nie ma żadnych powodów do obaw, a on już przerażony... Dlatego próbuje cię kontrolować, trzymać blisko siebie. To nigdy niczego nie rozwiązuje. Nie buduje więzi między wami, tylko ją burzy.

– To co mam zrobić? – Porozmawiaj o tym z mężem. Wyraźnie pokaż mu zasadę, że ludzie raczej nie odchodzą od partnerów, przez których czują się kochani. Bo czemu mieliby szukać poza związkiem tego, co już mają?

Powiedz mu, jakie jego zachowania cię od niego oddalają. Jeśli tego nie zrozumie i nadal będzie cię prześladował, wtedy rzeczywiście może się wpakować w kłopoty. Bo ty, czując się nieszczęśliwa, pozwolisz się zauroczyć mężczyźnie, który da ci to, czego nie daje mąż.

Komentarze czytelniczek

Mariola (45 l.): Nie ma miłości bez zazdrości, ale to musi być jakiś potworny brak zaufania w dojrzałym przecież związku...

Paulina (40 l.): Mąż ma pełne prawo do zazdrości sądząc po tym, jak ta pani się zachowuje. Bo cóż jest?! Żona wychodzi bez męża i nie mówi mu, gdzie i z kim, aż on musi się dopytywać? Chyba coś tu nie tak. Jak ludzie mieszkają razem, to uprzedzają siebie, gdzie idą, kiedy wrócą.

Alicja (32 l.): On nie tyle jest zazdrosny, ile sam pewnie ma coś na sumieniu. Każdy posądza innych o to, do czego sam jest zdolny.

Ania (50 l.): Jak mąż ma coś na sumieniu, to nawet ten najbardziej gburowaty robi się milusi i słodziusi. Nadskakuje żonie, żeby osłabić jej czujność i odwrócić uwagę. Facet jest zazdrosny, gdy sam czuje się niepewnie albo jak, niestety, ma powód do zazdrości.

Halina (46 l.): W narzeczeństwie spędzali czas razem i mąż nie był zazdrosny, to czemu teraz tego nie robią? Może po prostu to małżeństwo się sypie i mąż to czuje?


Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Rodzinne sekrety i kłamstwa

    Tajemnice są w każdej rodzinie. Romans dziadka, kolaboracja któregoś z kuzynów, grzechy ciotki... Jakaś hańba, jakiś dramat. O tym się nie mówi. A po upływie wielu lat często nawet nie pamięta.... więcej