Córka męża odnowiła z nim kontakt: Jak się zachować

Przez kilka lat mąż nie widywał swojej córki z pierwszego małżeństwa. Dziewczyna konsekwentnie odmawiała kontaktów, bo winiła go za to, że odszedł od jej matki. Mąż bardzo to przeżywał. Pół roku temu pasierbica nagle się odezwała. Od tej pory dzwoni kilka razy w tygodniu, często nas odwiedza. Zaproponowała ojcu wspólny wyjazd na wakacje, mówiąc, że muszą nadrobić stracony czas. Mąż jest szczęśliwy. A ja podejrzewam, że ten nagły przypływ uczuć ma podłoże finansowe. Mąż już opłacił córce kurs na prawo jazdy i zastanawia się nad kupieniem jej samochodu. Irytuje mnie to, ale milczę. A może powinnam powiedzieć mężowi, co myślę? Małgorzata z Będzina

W żadnym razie! Widać, że mężowi zależy na kontaktach z córką. Dlatego, nawet jeśli podejrzewa Pani, że intencje dziewczyny nie są szczere (co może być prawdą, ale nie musi), proszę mu pozwolić cieszyć się odzyskanym ojcostwem.

Reklama

Fakt, że nie darzy Pani pasierbicy sympatią, nie powinien wpływać na jej relacje z ojcem. Jeśli mąż zdecyduje się na wspólny wyjazd z córką, niech jedzie – ale bez Pani. Może uda mu się podzielić urlop tak, by znalazł czas i dla córki, i dla Pani?

To rozwiązanie pozwoli im nadrobić stracony czas, a Panią powstrzyma od ciągłego kontrolowania, czy na pewno wszystko jest w porządku.

Ma Pani prawo czuć się zaniepokojona, a nawet zagrożona. Przez kilka lat była Pani jedyną kobietą w życiu męża. Teraz pojawiła się druga. Proszę jednak nie traktować pasierbicy jak rywalki i nie próbować z nią walczyć. Wtedy mąż będzie zmuszony stanąć po którejś ze stron.

Nawet jeśli wybierze Panią, nie wyjdzie to na dobre Waszemu małżeństwu. Dlatego warto zadbać o poprawne stosunki z pasierbicą. Jeśli uda się wam polubić, to świetnie, jeśli nie – wystarczy życzliwość.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Już w przedszkolu wkraczamy na arenę walki o władzę. Wszędzie spotykamy potencjalnych sojuszników, osoby neutralne i wrogów. Aby w tej grze przeforsować własne interesy, musimy nauczyć się reguł... więcej