Chcę pomóc córce w wychowaniu dzieci, a ona jest niezadowolona

Mieszkamy w jednym domu z córką. Oboje z mężem są dobrymi rodzicami, ale nie mają takiego doświadczenia jak my, starsi. Dlatego staram się podpowiadać córce, jak wychowywać dzieci, co jest dla nich dobre, a co nie. Ona jednak się obraża. Mówi, że chcę zastępować wnukom matkę, pouczam ją w obecności maluchów. Jak jej wytłumaczyć, że tylko staram się pomóc? Grażyna (61) z Radzynia

Anna Garbiec: Pani Grażyno, córka na pewno docenia Pani pomoc w opiece nad wnukami, ale słusznie protestuje, gdy ją Pani poucza i krytykuje. Dziadkowie powinni respektować metody wychowawcze przyjęte przez rodziców, choć sami takich nie stosowali i nie uważają ich za dobre. Jeśli wnukom nie dzieje się krzywda, nie ma powodu do interwencji.

Nawet gdy ma Pani zastrzeżenia do sposobu, w jaki córka wychowuje dzieci, nie należy mówić jej o tym w obecności wnuków. Uwagi typu: źle z nimi postępujesz, na zbyt wiele pozwalasz, podważają jej autorytet w oczach dzieci. Może Pani porozmawiać z córką na osobności, gdy maluchy są w przedszkolu lub śpią. Proszę pamiętać, że rolą dziadków jest wspieranie rodziców, a nie zastępowanie ich i wyręczanie.

Reklama

Jeśli chce Pani, aby wnuki czerpały także z Pani doświadczenia, proponuję mądrze je rozpieszczać. Przekaże im Pani swoje wartości, czytając wybrane przez siebie bajki, przygotowując wspólnie z maluchami ulubione potrawy, robiąc to, na co rodzicom często brakuje czasu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Zobacz również

  • Jeśli twój wnuk jest niejadkiem, warto wypróbować proste lecz skuteczne sposoby. Dzięki nim maluch nie będzie dłużej kręcił nosem nad talerzem. więcej