Chcę oddać mamę do zakładu opieki

Jestem jedynaczką, nigdy nie założyłam rodziny. Ojciec dawno zmarł, przez lata mieszkałam z mamą. Od roku zaczęła poważnie chorować, do tego dochodzi demencja starcza.

Reklama

Opiekowałam się nią, ale teraz wymaga specjalistycznej opieki, a ja zawsze bałam się „szpitalnych” sytuacji. To zmienianie pampersów, mycie. Słabo mi się też robi na widok krwi. Prawie mdlałam, jak mi robiono zastrzyk, a co dopiero, gdybym musiała go sama wykonać...

Myślę o oddaniu mamy do zakładu opieki. Nie chcę jej porzucić, będę codziennie zachodziła... A moja przyjaciółka jest oburzona. Ona sama opiekowała się swoją mamą aż do jej śmierci. Nie rozumie, że ja tak nie potrafię. Każdy człowiek jest inny. Co w tym złego? Dorota (53 l.)

Dorota Krzywicka odpowiada:

Oburzenie przyjaciółki nie bierze się z niewiedzy o odmienności ludzi, tylko właśnie z przekonania, że ona ma monopol na rację. Nie przejmuj się więc jej oceną. Warto brać pod uwagę zdanie innych, ale tylko wtedy, gdy ten ktoś pozostawia nam wolność do wyboru.

W tej sytuacji nie jest ważne, co pomyśli koleżanka. Najważniejsze, aby mama była pod właściwą opieką od strony fizycznej. Więź emocjonalną będziesz pielęgnowała odwiedzając ją. Ale nie porywaj się na rolę pielęgniarki, skoro wiesz, że nie odnajdziesz się w tej roli.

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:

Zobacz również

  • Upływ czasu jest często dużym problemem, szczególnie dla kobiet. Może nawet powodować niebezpieczną dla zdrowia fizycznego i psychicznego gonitwę do urodowej doskonałości. U pań dochodzą do tego... więcej