Brakuje mi odwagi żeby się rozwieść

Pierwszy mąż zmarł młodo na zawał. Drugiego poznałam, gdy byłam już po 30. Mamy dwoje dzieci. Może po 5 latach od ślubu dowiedziałam się, że mąż mnie zdradza. Wybaczyłam, bo dzieci małe, sama ich nie utrzymam. Ale potem co jakiś czas miałam sygnały, że mąż nadal jest niewierny. Moi rodzice nie żyją, a teściowa powiedziała, że nie ma mowy o rozwodzie, gdyż dzieci muszą mieć ojca... A one są coraz starsze, widzą, że między nami się nie układa. A ja nie mam odwagi, żeby go zostawić. Dorota (47 l.)

Dorota Krzywicka odpowiada: Małżeństwo i rodzicielstwo to dwie różne sprawy. Można się rozwieść, ale nigdy nie przestaje się być rodzicem. Ale może teściowa zna swojego synalka na tyle dobrze, że wie, jak zachowałby się wobec dzieci po rozwodzie? Zapomniałby o nich?

Jeśli boisz się, że odchodząc od męża zdrajcy, wyrządzisz dzieciom krzywdę, porozmawiaj z nimi o swoim zamiarze. Rozmowa nie oznacza pytania, czy się zgadzają na rozwód. To jest twoja decyzja.

Reklama

Nikt nie ma prawa na nią wpływać, ani dzieci, ani teściowa, przyjaciele – po prostu nikt! Życzę ci, żebyś zdobyła się na odwagę i ułożyła swoje życie od nowa!

Artykuł pochodzi z kategorii: Psychologia

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Jeśli twój wnuk jest niejadkiem, warto wypróbować proste lecz skuteczne sposoby. Dzięki nim maluch nie będzie dłużej kręcił nosem nad talerzem. więcej