Historia bajki "Bolek i Lolek"

Kim byli bohaterowie dobranocki? Dzieci twórcy „Bolka i Lolka” mają na ten temat różne zdania. Przyrodnie rodzeństwo od lat jest bowiem w konflikcie.

Zdjęcie

Bolka i Lolka kochają wszystkie dzieci /123/RF PICSEL
Bolka i Lolka kochają wszystkie dzieci
/123/RF PICSEL

Pierwszy raz pojawili się w telewizji w 1963 r. Dwaj chłopcy wzięli swoje imiona od bohaterów filmu „Bolek i Lolek”, w którym obie postacie grał Adolf Dymsza. Był on ulubionym aktorem pomysłodawcy i współautora wizerunku chłopców Władysława Nehrebeckiego. Ich pochodzenie po dziś dzień stanowi jednak kwestię sporną. Nawet spadkobiercy mają na ten temat różne zdanie.

– To ja jestem Lolek – przekonuje jedyny żyjący syn rysownika, Roman. – Kiedyś byłem małym, spokojnym grubaskiem. Mój brat był wysoki, szczupły, zadziorny. Bawiliśmy się w Wilhelma Tella, Zorro, Robin Hooda. Tata nas obserwował i postanowił zrobić film o przygodach chłopców o przeciwstawnych charakterach – opowiadał.

Reklama

Pierwszy film „Kusza” miał być inspirowany historią, kiedy za ich namową ojciec zrobił im kuszę. Roman stanął z jabłkiem na głowie, Jan strzelał, ale trafił... w szybę sąsiadów. Innego zdania jest jednak przyrodnia siostra braci, Marzena.

– Tata opowiadał, iż „Kusza” przywołuje doświadczenia z okresu, kiedy przebywał w drohowyskim sierocińcu. Szykanowany przez starszego kolegę doświadczał przeżyć Lolka. Potwierdza to fakt, iż w pierwszych przygodach Bolek i Lolek nie mają rodziców – pisze na swoim blogu.

Spór między rodzeństwem

Czy to ona jest Tolą? – Nie i nie utożsamiam się z tą postacią. Poza tym Tola jest ode mnie starsza. Pierwszą osobą, która mnie tak nazwała, był lekarz, który odbierał poród. Powiedział: „Tola się urodziła” – wspomina.

Dziewczynka pojawiła się na ekranie w 1973 r. – Wystąpiła tylko w siedmiu odcinkach, bo ograniczała możliwości chłopców. Musieli się przy niej odpowiednio zachowywać – mówi Roman. – Moi bracia nienawidzą jej ze wszystkich sił. Zapytani o Tolę natychmiast odpowiedzą, że jest zbędna i powstała wyłącznie na życzenie dziewczynek, które wypisywały do studia niemądre prośby o wprowadzenie dodatkowej postaci. Ale może chodzi o spory kawałek tortu, którym w pierwszym odcinku z udziałem Toli trzeba było się podzielić – ripostuje Marzena.

Rok pojawienia się dziewczynki w bajce to rok, w którym Władysław poznał mamę Marzeny. Od tej pory dzielił uwagę pomiędzy dwie rodziny. – Mieliśmy tego samego ojca, ale byliśmy zupełnie obcymi dla siebie ludźmi – mówi o sobie i braciach córka rysownika. I, jak twierdzi, prawdziwą Tolą jest jej mama. Tak miał się do niej zwracać Władysław. A jej sekret tkwi w odcinku „Tajemnica Toli”, wyreżyserowanym i napisanym przez ojca.

– W scenie, w której bohaterka przegląda się w lustrze, oddane są wszystkie gesty mojej mamy – mówi. W kolejnym odcinku w reżyserii jej taty Tola przynosi chłopcom kanarka...

L.M.

Artykuł pochodzi z kategorii: Gry i zabawy

Na żywo

Zobacz również

  • Przedszkolak bije kolegów!

    Ostatnio dowiedziałam się, że mój czteroletni synek, walcząc o zabawki, bije inne dzieci w przedszkolu. Nie mogę w to uwierzyć, bo w domu tak się nie zachowuje... więcej