FarmVille: Tropic Escape - symulator farmy, darmowa

Reklama

Trochę źle czuję się z tym, że w polu na gatunek gry wpisałem przy nowym FarmVille to samo, co wpisałbym chociażby przy nowym Harvest Moonie. Swego czasu zagrywałem się w FarmVille, a potem w FrontierVille (doceńcie – to w zasadzie taki growy coming out).

Powrót do serii przypomniał mi, czemu uciekłem od niej w popłochu. To rzeczywiście jest klon Har­vest Moona, ale bardzo różny od Story of Seasons czy rewelacyjnego Stardew Valley.

Głównie tym, że podczas kiedy ci „prawdziwi” następcy HM rozwinięci zostali o nowe funkcje i mechanizmy, Farm­Ville rozrósł się tylko wszerz – to po prostu więcej tego samego klikania, więcej uzależniania się od narzuconych przez grę terminów, więcej niestosownych sugestii dotyczących mikrotransakcji. Inny krajobraz (bo tropikalne wyspy) to jedynie kwestia skórki.

[spk]

Artykuł pochodzi z kategorii: Gry i zabawy

Zobacz również

  • Na Gears of War 4, jak każdy szanujący się Xbot, czekałem w zasadzie od chwili ujawnienia XBO. Microsoft nie spieszył się jednak z nową odsłoną tej lokomotywy Xboksów, przesypiając premiery nie... więcej