Dlaczego dzieci kochają misie

Puchaty, poczciwy miś jest jednym z najpopularniejszych bajkowych bohaterów, ale też często ulubioną maskotką dziecka. Dlaczego?

Miś znaczy bezpieczeństwo

Miś stał się wdzięcznym bohaterem bajek i filmów z uwagi na to, że dość łatwo można skojarzyć go z człowiekiem. Niedźwiadek potrafi chodzić na dwóch nogach, ma płaski pysk, a jego przednie łapy mogą pełnić funkcję rąk.

Reklama

W dodatku jest duży, silny, a zarazem przyjazny i poczciwy. Dla malucha miś jest kimś w rodzaju „zastępczego rodzica” – kojarzy się bowiem dziecku z poczuciem bezpieczeństwa, opiekuńczością. Brzdąc przytula się do puszystego misia, kiedy jest mu smutno, źle albo miał zły sen. Fakt, że rodzice dają dzieciom misie, w dużej mierze wynika z naszej kultury i tradycji. To dobry obyczaj – warto podarować malcowi takiego przyjaciela.

Kubuś i przyjaciele

Zdjęcie

/Mat. Redakcyjne
/Mat. Redakcyjne

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Przygody Misia o Bardzo Małym Rozumku (czyli Puchatka) i jego przyjaciół ze Stumilowego Lasu to dla malca lektura obowiązkowa! Nasza Księgarnia, 42 zł.

Sezon na misia

Boguś, czyli udomowiony niedźwiedź grizzly, nie posiada instynktu ani żadnych zdolności do przetrwania w dziczy. Gdy niespodziewanie znajdzie się w środku lasu, będzie wesoło! Imperial CinePix, 32 zł/DVD.

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Miś uszatek

Zbiór bajek o znanym i lubianym misiu, „co klapnięte uszko ma”. Przygody naszego rodzimego Uszatka od ponad 40 lat bawią i wzruszają dzieci na całym świecie. Nasza Księgarnia, 49 zł.

Zdjęcie

Galapagos, 20 zł/DVD. /Mat. Prasowe
Galapagos, 20 zł/DVD.
/Mat. Prasowe

Niedźwiedź w dużym niebieskim domu

Sympatyczny niedźwiadek wraz z przyjaciółmi uczy dzieci tego, jak ważny w życiu każdego jest dom rodzinny i wzajemna troska. MiniMini+, codziennie, godz. 13.15 i 20.30.

Tytułowy niedźwiadek uważa się za „mądrzejszego niż przeciętny miś” i po raz kolejny postanawia to udowodnić. Fantastyczne kino familijne z dobrym polskim dubbingiem (w roli Misia Yogi Adam Ferency).

Zdjęcie

/Mat. Prasowe
/Mat. Prasowe

Czasem bywam zazdrosna o... miśka!

Kiedy Wojtuś miał pół roczku, dostał od chrzestnego misia, który szybko stał się jego ukochaną przytulanką. Wojtuś spał z misiem, jadł z misiem, domagał się, by zabierać miśka ze sobą na spacer.

Z czasem synek dał mu nawet imię – Fluś. Mimo że obecnie Wojtek ma trzy latka, nadal nie chce się nigdzie ruszać bez Flusia. Mało tego, kiedy jest na mnie zły, zamyka się z Flusiem w pokoju i przytula do niego. Czuję wtedy lekką zazdrość...

Artykuł pochodzi z kategorii: Gry i zabawy

Więcej na temat:

Zobacz również

  • Wieprz jest dziki, wieprz jest zły, wieprz ma dla was drugiego Shadow Warriora. Flying Wild Hog jest z nami już od siedmiu lat, a wciąż niewiele o nim wiadomo. Na tle innych developerów... więcej