Zawód miłosny nastolatka. Jak mu pomóc

Syn nie może pogodzić się z tym, że rzuciła go dziewczyna. I to dla jego dobrego kolegi z klasy

Zdjęcie

/Arch./Fotolia
/Arch./Fotolia

Nienawidzę tego skurczybyka! – usłyszałam dochodzący z przedpokoju łomot, jakby ktoś przywalił pięścią w ścianę.

– Marcin? – wypadłam z pokoju zaniepokojona. Syn popatrzył na mnie spode łba. – Nic! – odburknął i zamknął się u siebie. Westchnęłam. Mój 17-latek uważa się za mężczyznę, a tak naprawdę to ciągle taki dzieciak... Przez dwa tygodnie nie wiedziałam, o co chodzi. Marcin albo milczał, albo warczał na wszystkich. Stał się opryskliwy nawet do mnie. Byłam mocno przerażona.

Reklama

– To są oznaki zażywania narkotyków – postraszyła mnie koleżanka z pracy. – Lepiej zrób mu testy. – Matko jedyna, co ty mówisz? – załamałam się. Po powrocie do domu poszłam do pokoju Marcina zdecydowana mu wszystko wygarnąć. Siedział przy komputerze. Myślałam, że coś czyta albo w coś gra, ale nie. Gapił się na jakieś zdjęcia. Rozpoznałam na nich Anitę, dziewczynę, z którą spotykał się od dłuższego czasu, a teraz ostatnio... jakoś nie.

– Synku – zaczęłam – możesz ze mną podzielić się wszystkim. Jeśli masz kłopoty... Jeżeli zacząłeś brać narkotyki... – Narkotyki? – w jego spojrzeniu było tyle zdumienia, że odetchnęłam z ulgą. – Nie bądź śmieszna, są gorsze rzeczy. Zatkało mnie. Gorsze rzeczy? – Anita mnie rzuciła – powiedział ponuro. – Obściskuje się teraz z tym zdrajcą, Adrianem. Niedobrze mi się robi, jak na nich patrzę.

– Przykro mi – wyszeptałam. – Jeszcze nie raz się zakochasz. Nie będzie ta, to będzie inna... Popatrzył na mnie zimno: – Wiesz co, mamo? Lepiej byś nic nie mówiła. Zrezygnowana zostawiłam go samego. Postanowiłam dać mu spokój. Czas leczy takie rany. Choć teraz Marcinowi wydaje się, że spotkała go tragedia. Niestety, okazało się, że nie można czekać. Odebrałam telefon ze szkoły.

– Pani syn od dwóch tygodni nie pojawia się na lekcjach – us łyszałam od wychowawczyni. – Myślałam, że jest chory, ale jego koledzy mówią, że to jakaś afera miłosna. Nie chcę się wtrącać, ale pani syn może mieć problemy z promocją. Od razu powiedziałam Marcinowi o telefonie ze szkoły. – I co z tego? Jakie ma to zna czenie? – wzruszył ramionami.

– Synku, całe życie przed tobą! Musisz chodzić do szkoły! – Nic na to nie poradzę, że nie mogę na nich patrzeć... Nie wiedziałam, co na to odpowiedzieć. Przecież Anita i Adrian chodzą z nim do tej samej klasy. I dlatego wagarował. Wierzę, że za jakiś czas mu przejdzie. Ale nie mogę już czekać bezczynnie. Jakoś muszę go zmusić do powrotu do szkoły i do życia. Jednak ani moje prośby, ani groźby nie skutkują. Przy tym wszystkim widzę, jak się sam ze sobą męczy i jest mi go po prostu szkoda. Jak do niego trafić? Jak go przekonać, że to nie koniec świata?

Dorota A. z Głogowa

Wasze opinie

@ Od takich spraw są mężczyźni. Gdzie jest więc tata Marcina? To on powinien porozmawiać z synem o tym rozczarowaniu miłosnym. A ty daj chłopakowi spokój. Za chwilę pojawi się nowa dziewczyna... ~Eliza76

@ Zmuś go do powrotu do szkoły. On jest za młody, aby decydować o sobie. Zresztą, to widać, bo zachowuje się strasznie głupio. Mężczyzna musi być twardy.~Gamma

@Marcin powinien zmienić swój image. Fryzurę, styl ubierania się. Potem podejść do nich, zapytać, co słychać (bo u niego super) i pogratulować koledze takiej fajnej dziewczyny. I wspomnieć, że za jakiś czas może będzie jej gratulował komuś innemu... ~Mario

@ Zamiast myśleć o dziewczynach, niech się uczy do matury. Będąc bezrobotnym i biednym, nie znajdzie nikogo... ~Rafał

@ Okaż synowi wsparcie, ale dyskretne. Jeśli chce jeszcze pobyć kilka dni w domu, niech zajmie się czymś pożytecznym, np. odkurzy, zrobi porządki w szafach. Wytłumacz mu, że dorosłe życie wciąż wiąże się z rozczarowaniami. Ale mimo to trzeba iść do przodu.~Asia

@ Poradź mu, by wyszedł z tego z honorem. Niech idzie do szkoły i pokaże tej lasce, że się trzyma. Nie może uciekać!~Iza

@ Nie pozwól, by syn tkwił w takim stanie. To może popchnąć go do zemsty. Od wróć jego uwagę, np. kup mu wymarzoną grę, namów na rodzinny wyjazd. Zachęć do uprawiania sportu. Wysiłek rozładuje emocje i Marcin nabierze dystansu do tego, co się stało. ~Grażyna

@ Dobre byłoby nowe zauroczenie. Niech Marcin się otrząśnie. Może w jego klasie jest jakaś fajna dziewczyna? ~Aga

Artykuł pochodzi z kategorii: Dzieci

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Jak dziecko zmienia mężczyznę?

    Gdy mężczyzna zostaje ojcem, poziom testosteronu w jego organizmie gwałtownie spada – dowodzą badania przeprowadzone przez doktora Lee Gettlera z amerykańskiego University of Notre Dame. więcej