Syn nie chce się myć. Co robić?

Już nie daję sobie rady z własnym dzieckiem. Tylko mi wstyd przynosi...

Damian! – zawołałam mojego 12-latka i oskarżycielsko wyciągnęłam w jego stronę prześcieradło, które ściągnęłam z jego łóżka.

Reklama

– Co to ma znaczyć? Zobacz jakie to brudne! – spytałam zła. – No co? Do prania idzie, nie? – odburknął. – Wygląda jakbyś je w błocie tarzał! Dlaczego się nie myjesz? – prawie krzyczałam. Nie miałam już do niego siły. Nigdy nie był przesadnym czyścioszkiem. Od zawsze musiałam stać nad nim i pilnować, żeby umył twarz, szyję, uszy, przypominać o nogach. Myślałam że uda mi się wpoić mu zasady higieny. Niestety, to były płonne nadzieje.

Kiedy tylko przestawałam go kontrolować, natychmiast zarastał brudem. Nie przeszkadzało mu, że nosi przepoconą koszulkę po gimnastyce, potrafił nawet niemyty położyć się w niej spać. – Brudne skarpetki chowasz do butów, a rano je zakładasz! Zwariowałeś! – krzyczałam.

Z wycieczki przyjechał w rzeczach, w których wyjechał, a resztę przywiózł czystą. – Damian, dojrzewasz i nie pachniesz już jak dziecko – tłumaczyłam. – Hormony ci szaleją i jak się spocisz to po prostu śmierdzisz! – Jak prawdziwy facet... – usłyszałam od niego.

– Może wybierzemy się po jakieś fajne kosmetyki? – próbowałam dalej, licząc na to, że tym może zachęcę go do dbania o siebie. No owszem, w sklepie wąchał i wybierał żel pod prysznic, szampon i dezodorant, ale potem wcale ich nie używał. A kiedy się upierałam i przypominałam, co najwyżej psikał dezodorantem po ubraniach. Oczywiście, to powodowało, że śmierdział jeszcze bardziej.

– Założyłeś czyste majtki, skarpetki, koszulkę?! – zaczęłam sprawdzać go co rano. – Boże, jaki ty masz tu bałagan, czyste rzeczy leżą na podłodze z brudnymi! Załamałam ręce, widząc co dzieje się w jego pokoju. Przekonałam się też, że zagonienie go do łazienki nie wystarcza! Zamykał się w niej, puszczał wodę i wychodził po chwili z brudną szyją i uszami.

– Daj mu spokój. Jak zacznie oglądać się za dziewczynami to nie wygonisz go z łazienki – ze spokojem stwierdził mąż. – Nie odpuszczę! Nie chcę mieć w domu śmierdzącego brudasa. A poza tym, co sobie o nas pomyślą w szkole, a sąsiadki? Nie mam zamiaru się za niego wstydzić. – I niby jak chcesz go zmusić? – spytał mąż. – Codziennie wieczorem ty będziesz pilnował, by się umył. Mnie się już wstydzi – powiedziałam zdesperowana.

Mąż zgodził się, ale niezbyt chętnie. Przez kilka dni to działało, ale potem raz męża nie było, drugiego dnia nie miał czasu i mój plan wziął w łeb. No i co tu robić z takim brudasem? Starałam się wpoić mu higienę. Nie wyszło... Czy można to jeszcze naprawić? Nie wiem...

Natalia Sz. z Mysłowic

@No to czeka cię trudne zadanie. Rzeczy wiście chłopcy w tym wieku nie mają czasu na mycie się i wymagają ciągłej kontroli. Ale to minie, twój mąż ma rację. Gdy w polu widzenia twojego syna pojawią się dziewczyny wszystko się zmieni.Tylko do tego czasu nie pozwól zarosnąć mu brudem. Kontroluj więc, podsuwaj czyste rzeczy...~Luśka

@Ja to bym nic nie robiła. Chce wyglądać jak łajza, to niech wygląda. Może jak się zaczną z niego śmiać, to się zmieni. W tym wieku opinia kumpli jest ważniejsza niż matki (niestety). Nie możesz z nim ciągle walczyć, koleś musi sam zrozumieć, że myć się trzeba dla dobra swojego i otoczenia. Przetrzymaj więc ten zły czas synka brudasa. ~Mika

@Kiedy tylko zobaczysz, że gdzieś jest niedomyty, myj to miejsce ryżową szczotą. Jak go całe ciało będzie piekło, to doceni ładne mydełko podarowane przez mamę. Za bardzo się z nim cackacie. I takie są efekty.~Matka

@Nie wiem, jak ci się udało wychować takiego śmierdziela. Jak jest z higieną u twojego męża? Może młody uważa, że myć się to niemęskie? A może to jakiś rodzaj buntu, depresji? Ja bym poszła z nim do psychologa, bo to mogą być problemy psychiczne. ~Gienia

@Nie daj mu usiąść do kolacji póki się nie umyje. Nie będzie też oglądania telewizji, grania na komputerze... Nie odpuszczaj mu, bo dostanie jakiejś choroby z brudu.~Ula

@Może kup mu jakieś książki, filmy, w których wyśmiewają śmierdziuchów. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak może doprowadzać się do takiego stanu. Zapewne w jego pokoju też niezbyt ładnie pachnie... Z lenistwa się nie myje, czy co?~agata @Poproś nauczycielkę, żeby go zawstydziła. Może obca osoba będzie miała na niego większy wpływ niż matka...~AnnaK

Artykuł pochodzi z kategorii: Dzieci

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Mój wnuk musiał zmienić szkołę. Na początku było dobrze, ale ostatnio niechętnie tam chodzi. Gdy go odbieram po lekcjach, skarży się, że koledzy mu dokuczają. Rozmawiałam z synem i synową, ale oni... więcej