Ojcostwo: Jaka jest jego rola w życiu córki i syna

W zależności od tego, czy jesteś tatą chłopca, czy dziewczynki, czekają na ciebie inne wyzwania. Jak im sprostać i dobrze wypełnić swoje zadanie?

Konsultacja: dr Marcin Florkowski, psycholog z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Tekst: Blanka Wolniewicz

Reklama

Mała dziewczynka uczy się tego, jak być kobietą, naśladując mamę, ale dzięki tacie poznaje świat przeżyć i potrzeb mężczyzn. Dla małego chłopca ojciec jest mistrzem, którego pragnie naśladować.

– Zarówno dla syna, jak i dla córki ojciec jest bardzo ważną osobą, która wraz z mamą wprowadza dziecko w świat. Dzięki obserwowaniu zachowań mamy i taty oraz tego, jak rodzice się do siebie odnoszą, dzieci uczą się, co to znaczy być kobietą lub mężczyzną – wyjaśnia dr Marcin Florkowski, psycholog. Kim więc jest dobry ojciec?

– To przede wszystkim ojciec obecny, poświęcający dziecku uwagę, umiejący okazać mu uczucia – mówi psycholog. Co zrobić, by samemu być takim tatą?

Gdy masz córeczkę

Dla córki ojciec to pierwszy mężczyzna w jej życiu. Relacje z nim są bardzo ważne dla budowania poczucia wartości u małej kobietki i jej samooceny. Mają też wpływ na to, jakie związki z mężczyznami będzie tworzyć w przyszłości.

Jeśli tata chwali córkę, podkreśla, że jest z niej dumny, ale jednocześnie potrafi stawiać wymagania, dziewczynka wyrośnie na pewną siebie oraz świadomą swoich mocnych i słabych stron kobietę. Jeśli jednak ojciec ciągle krytykuje córkę i nigdy nie jest zadowolony z jej osiągnięć, dziewczyna może mieć w przyszłości problem z samooceną i kłopoty w relacjach z mężczyznami. W dorosłym życiu kobiety bowiem często szukają mężczyzn, którzy traktują je tak, jak przed laty odnosił się do nich ojciec. Ważny moment przychodzi wtedy, gdy dziewczynka przeżywa w wieku mniej więcej 3-6 lat etap „zakochania” w tacie, fascynacji jego osobą.

– Córka pragnie wówczas mieć tatę na wyłączność, tylko dla siebie – mówi dr Marcin Florkowski, psycholog. – Wielu rodziców przeżywa chwile grozy, gdy dziewczynka oświadcza, że będzie żoną tatusia, i zaczyna rywalizować z matką. Nie wolno jednak jej tego zabraniać ani wyśmiewać jej gorącego uczucia. Ono minie jak grypa, ale jest konieczne, by dziewczynka mogła się prawidłowo rozwijać – dodaje ekspert. Ojcu może być trudno odnaleźć się w takiej sytuacji. Nie może tłumić „zakochania” córki ani też zapewniać jej, że tatuś kocha ją najbardziej na świecie, nawet bardziej niż własną żonę.

Najlepsze, co może zrobić tata, to łagodnie pozwalać córce na adorację. I cały czas podkreślać swoją miłość do żony oraz wyjątkowość więzi między dwojgiem dorosłych ludzi. Dla córeczki bowiem równie ważne jak to, że czuje się kochana, podziwiana przez ojca, jest obserwowanie jego relacji z matką. To pierwszy związek, który dziewczynka widzi z bliska. Będzie się na nim, nawet nieświadomie, wzorować przez całe życie. Jeśli tata jest czuły wobec mamy, okazuje jej miłość i szacunek, w głowie dziewczynki powstanie taki właśnie obraz rodzinnego życia, który przeniesie w swoją dorosłość.

Psycholog radzi: ● Interesuj się jej sprawami, nawet jeśli wydaje ci się, że trudno wam znaleźć wspólny temat. Jeżeli będziesz często rozmawiał z córką, dowiesz się, jaka jest jej ulubiona bajka, zrozumiesz, dlaczego nie chciała nosić granatowych bucików (przecież uwielbia kolor różowy!) i że marzy o kucyku Pony. Takie rozmowy zbudują porozumienie między wami.

● Pozwól córeczce uczestniczyć w typowo męskich zajęciach. Zabierz ją na ryby, pokaż, do czego służą kombinerki, i wytłumacz, dlaczego zmieniasz koło w aucie.

● Nie obawiaj się kontaktu fizycznego. Przytulaj córkę, noś ją na rękach. Z badań wynika, że dzieci, którym okazuje się czułość, lepiej się rozwijają i mają większe poczucie własnej wartości, nie boją się nowych wyzwań.

● Kiedy córeczka spyta cię, np. skąd się bierze światło w żarówce, nie zbywaj jej, mówiąc: „Takie śliczne dziewczyny jak ty nie muszą rozumieć takich rzeczy”. Dziewczynki również chcą wiedzieć, jak działa świat!

● Zachęcaj córkę do uprawiania sportu i kibicuj jej w tym. Jesteś mniej niż mama skłonny do paniki, więc szybciej nauczysz dziewczynkę, np. jeździć na rowerze.

Książeczka? Nie – spacerek!

Polscy tatusiowie czytają córkom częściej niż synom. Z chłopcami za to aż cztery razy częściej wychodzą na dwór, by pograć w piłkę czy pobawić się na dworze – wynika z badań Anny Terleckiej, pedagoga. Panowie, dziewczynki też lubią sobie pobiegać i wyszaleć się na dworze. Dlatego oprócz wspólnego czytania proponujcie im też zabawy ruchowe.

Gdy masz synka

Dla chłopca ojciec to pierwszy męski wzorzec. To od niego syn uczy się, co oznacza być mężczyzną, co wypada mu robić, a czego nie i jak powinno się traktować kobiety. Dlatego chłopiec od wczesnego dzieciństwa próbuje naśladować ojca.

Jeśli tata uwielbia wędkować, synek będzie robił wędki z patyków i moczył je w miednicy. Jeżeli ojciec co rano z namaszczeniem wiąże krawat, chłopiec będzie naśladował jego gest przed lustrem. Inne zachowania taty, niekoniecznie godne powtarzania, również nie ujdą uwagi chłopca.

Będzie więc przeklinać jak tata albo milczeć wyniośle, gdy coś pójdzie nie po jego myśli. Jednak mniej więcej w wieku trzech lat chłopiec zaczyna prócz miłości odczuwać potrzebę rywalizowania z tatą. – Syn traktuje wtedy ojca trochę jak konkurenta, a nawet wroga, i próbuje go „pokonać”. To ważny etap rozwojowy – mówi dr Florkowski. Właśnie podczas tej rywalizacji chłopiec przekonuje się, że to ojciec posiada cechy, umiejętności i siłę, których jemu brakuje. Wtedy zaczyna ojca podziwiać i pragnie być „taki jak tata”, zdobyć część jego „mocy”.

Próbuje więc powtarzać jego zachowania. Dzięki temu nabiera pewności siebie i ma poczucie, że stał się „męski”. To ważne doświadczenie w życiu małego mężczyzny.

– Chłopcy, którzy mają kiepski kontakt z ojcem lub z jakichś powodów nie mają go wcale, mogą stać się wycofani oraz nieśmiali. Będą też bali się rywalizacji. W głębi duszy mogą uważać, że są słabsi od innych. Nieobecny ojciec nie dał im bowiem silnego oparcia, nie powiedział: „Spróbuj, wiem, że dasz radę”. A to odbiera wiarę we własne siły – mówi psycholog.

Psycholog radzi: ● Bądź obecny w jego życiu. Nawet wtedy, kiedy jesteś bardzo zapracowany, spędzaj z synem czas. Miejcie swoje męskie sprawy, małe rytuały, np. wspólny spacer z psem, wypady na ryby.

● Pokaż synowi, że mężczyzna też może płakać czy przeżywać trudne chwile. Dzięki tobie chłopiec nauczy się okazywać emocje.

● Zachęcaj synka do angażowania się w prace domowe, nawet te, które uznaje się za typowo kobiece. Możecie pomóc mamie i np. wspólnie coś ugotować.

● Nie wpadaj w panikę, gdy twój syn chce bawić się lalkami czy wymazać usta szminką. To naturalny przejaw dziecięcej ciekawości (a nie oznaka przyszłych preferencji seksualnych), który szybko minie. Nie wpędzaj chłopca z tego powodu w poczucie winy!

● Okazuj synowi czułość. Niemowlaka noś na rękach, ze starszym smykiem przybijaj „piątkę”, siłuj się lub turlaj po dywanie. Chłopcy też lubią się łaskotać czy przytulać. Nie mów, że: „Chłopakom nie wypada okazywać uczuć”. Taki komunikat sprawi, że syn będzie traktował kontakt fizyczny jako coś niewłaściwego.

Rób to, co mówisz

Pamiętaj, że jesteś idolem dla swojego syna, więc spróbuj zasłużyć na to miano. Synek musi widzieć, że między tym, co mówisz, a tym, co robisz, nie ma sprzeczności.

Nie mów więc: „Palenie jest szkodliwe”, kiedy sam palisz jak smok. Dzieci szybko wychwytują fałsz, a uczą się poprzez naśladownictwo zachowań. Chyba nie chcesz nauczyć syna zakłamania?

Artykuł pochodzi z kategorii: Dzieci

Zobacz również

  • Córka po urodzeniu syna szybko wróciła do pracy. To ja wychodziłam z nim na spacery, gotowałam obiadki, opowiadałam bajki i grałam w piłkę. Teraz wnuczek ma 11 lat i gdy go całuję, wyciera... więcej