Maluchy ciągle oglądają telewizję

Po powrocie z przedszkola moje wnuki nie odchodzą od telewizora. Nie obwiniam synowej, bo wiem, że po pracy ma dużo obowiązków i mało czasu dla dzieci. Uważam jednak, że powinna wprowadzić pewne ograniczenia. Po południu chętnie zajęłabym się maluchami, zabrała je na spacer. One jednak wolą oglądać telewizję… Co robić? Jolanta (54) z Lublina

Olga Markowska: Pani Jolanto, ma Pani rację. Dzieci nie powinny tak dużo czasu spędzać przed telewizorem. Norma dla przedszkolaka to najwyżej 45 minut dziennie. Migoczący obraz i towarzyszące mu dźwięki nadmiernie pobudzają układ nerwowy maluchów. Dzieci stają się przez to rozdrażnione.

Poza tym, jeśli w ten sposób będą spędzały popołudnia, mogą się uzależnić od telewizji. Proszę spokojnie porozmawiać z synową i uświadomić jej, jak niekorzystnie wpływa to na psychikę i zdrowie fizyczne maluchów.

Reklama

Może Pani jej doradzić, aby ustaliła porę i czas oglądania telewizji, np. jedna bajka rano i jedna przed snem. Dzieci w wieku przedszkolnym potrzebują dużo ruchu na świeżym powietrzu. Proszę zaproponować synowej, że będzie Pani zabierała wnuki na spacery.

Warto je uatrakcyjnić, np. wycieczką do ZOO, na basen czy na plac zabaw. Na początku na pewno trudno będzie oderwać dzieci od telewizora, ale gdy zobaczą, że spacery z babcią są ciekawsze od bajek, przestaną się opierać.

Artykuł pochodzi z kategorii: Dzieci

Rewia

Zobacz również

  • Mój wnuk musiał zmienić szkołę. Na początku było dobrze, ale ostatnio niechętnie tam chodzi. Gdy go odbieram po lekcjach, skarży się, że koledzy mu dokuczają. Rozmawiałam z synem i synową, ale oni... więcej