Jak radzić sobie z płaczliwym trzylatkiem?

Reklama

Trzyletni Karolek przy każdej okazji uderza w płacz. Tylko dlaczego przy mnie, gdy się nim zajmuję, zachowuje się jak aniołek? Mam na niego kilka sprawdzonych sposobów, które zawsze działają.

Przestałam nerwowo reagować, gdy wnuczek zaczyna płakać – w myśl zasady, że jak płacze, to ma powód. Dlatego pozwalam mu, aby był smutny. Ale kiedy się uspokoi, proszę, by opowiedział mi, dlaczego płakał, i rozmawiamy o tym. Staram się mu wyjaśnić, że może to nie był powód do płaczu.

Chwalę Karolka i nagradzam, gdy w kryzysowej sytuacji powstrzymał się od płaczu, czyli spróbował zachować się inaczej.

Dodaję mu odwagi, gdy wnuk podejmuje trudne dla siebie zadania, zwłaszcza, jeżeli widzę, że się rozpłacze.

Jeśli w piaskownicy inne dziecko uderzy go, radzę, że zamiast się rozpłakać, może zwrócić koledze uwagę, np. „Nie bij mnie, bo to boli”.

Staram się, aby Karolek mówił o swoich uczuciach, wtedy przestaje płakać.

Artykuł pochodzi z kategorii: Dzieci

Dobry Czas

Zobacz również