Jak przekonać męża do urlopu ojcowskiego

Wkrótce przyjdzie na świat nasz syn. Oboje z mężem pracujemy, ale ja zarabiam więcej. Mam też szansę na awans. Chciałabym, żeby to Olek został z małym w domu. Ale on się waha. Daria, 27 lat, Świdnik

Reklama

Poznaj jego argumenty, obudź w nim ambicję.

Ważne, by dowiedzieć się, czego obawia się mąż. Może martwi się, że z powodu nieobecności pogorszy się jego sytuacja zawodowa albo w jego firmie pracownicy na urlopie ojcowskim są źle postrzegani? Lub został wychowany w rodzinie, w której „prawdziwi” mężczyźni nie opiekowali się dziećmi?

Przeanalizowanie argumentów za i przeciw to podstawa negocjacji. Rozmawiając z partnerem, używaj tzw. języka korzyści. Pokaż mu plusy zajmowania się synkiem, podkreślając znaczenie męskiej ręki w jego rozwoju.

Powiedz, że o dobrej relacji z dzieckiem decyduje okres niemowlęctwa, kiedy nawiązują się najgłębsze więzy. Obudź w mężu ambicję, wyjaśniając, że nauczy się nowej roli i podejmie trudne wyzwanie.

Obcowanie z małym człowiekiem to przecież coś innego niż otaczanie się dorosłymi. Ale w dyskusji nie używaj podstępów. Postaw na szczerość. I na koniec – nic na siłę.

Być może najkorzystniejsze dla waszej trójki okaże się rozwiązanie w części uwzględniające zarówno potrzeby twoje, jak i twojego partnera. Na przykład podzielenie się urlopem po połowie lub zaangażowanie do pomocy kogoś zaufanego z bliskiej rodziny.

Mąż nie musi tracić kontaktu z zawodem.

Jeśli wahania partnera wynikają z lęku, że pogorszy się jego sytuacja zawodowa, zacznij od przypomnienia mu, że z punktu widzenia prawa niczego nie traci.

Gdy opiekuje się dzieckiem, nie wolno go zwolnić, ma też gwarancję powrotu na swoje stanowisko. Może wykonywać umowy-zlecenia, o dzieło lub prowadzić działalność gospodarczą. Co więcej, urlop wliczany jest do stażu pracy. Co zatem wybrać?

Jeśli zależy wam na wspólnym wychowywaniu syna, podzielcie się urlopem rodzicielskim. Wtedy każde z was spędzi z dzieckiem 13 tygodni, w trakcie których przysługuje zasiłek na poziomie 60-80 proc. podstawy wynagrodzenia.

Nawet gdy ty będziesz na macierzyńskim, ojciec ma wciąż prawo wykorzystać 14 dni urlopu (do końca 12. miesiąca życia dziecka). Dostanie wtedy zasiłek na poziomie 100 proc. podstawy wymiaru wynagrodzenia. Tyle samo otrzyma, nie wykorzystując urlopu rodzicielskiego, a przejmując część urlopu macierzyńskiego (po 14 tygodniach) oraz całość tzw. dodatkowego urlopu macierzyńskiego (sześć lub osiem tygodni).

Ten ostatni daje jeszcze jedną korzyść, możliwość pracy na pół etatu!

Zróbcie rachunek zysków i strat takiego rozwiązania.

Decyzję o opiece nad dzieckiem mąż powinien podjąć z pełnym przekonaniem. Inaczej nie przyniesie wam pożytku. Mężczyzn od wzięcia urlopu najczęściej powstrzymuje lęk przed negatywną reakcją otoczenia. Potraktuj więc poważnie obawy, które wymieni partner, nie przekonuj go, że są bez sensu.

Razem wypiszcie plusy i minusy sytuacji, w której to tata zostanie w domu. Nie lekceważcie argumentów finansowych oraz zawodowych – one także są istotne.

Rozmowę potraktujcie jak naradę wspólników, której celem jest zapewnienie synkowi najlepszej opieki i zadbanie o dobrobyt rodziny. Zachęcam też do spojrzenia na temat z następującej perspektywy: jak obecną decyzję ocenicie za 20 lat?

Może się okazać, że to, co dziś jest ryzykownym eksperymentem, przyniesie wam ogromne korzyści.

Obecność taty w domu może nie tylko wytworzyć wyjątkową więź między synem a ojcem, lecz także wzmocnić wasze relacje. Twój mąż lepiej zrozumie, na czym polega prowadzenie domu oraz wychowanie dziecka, i bardziej doceni twoje starania.

Artykuł pochodzi z kategorii: Dzieci

Olivia

Zobacz również

  • W tym roku po raz pierwszy zabieramy z mężem naszego 4-letniego synka w góry. Chcemy go nauczyć jazdy na nartach. Jak się do tego zabrać? Mały jest raczej bojaźliwy. więcej