Dziecko źle zarządza pieniędzmi

Mój 14-letni wnuk dostaje kieszonkowe od rodziców i natychmiast je wydaje na słodycze i niepotrzebne gadżety. Potem, gdy chce iść z kolegami do kina albo kupić zapiekankę, prosi mnie lub dziadka o pieniądze. Dajemy mu, bo nie chcemy, żeby czuł się gorszy od rówieśników, ale martwi mnie, że nie potrafi gospodarować pieniędzmi. Może nie powinien dostawać kieszonkowego? Jadwiga (65) z Kalisza.

Olga Markowska, psycholog: Powinien, a gospodarowania pieniędzmi trzeba go nauczyć, ponieważ jest to bardzo ważna umiejętność. Finansową edukacją wnuczka powinni zająć się jego rodzice, ale dziadkowie również mogą pomóc. Przede wszystkim nie należy dawać chłopcu dodatkowych pieniędzy, gdy wyda kieszonkowe. W przeciwnym wypadku wysyłacie sygnał, że nie musi oszczędzać, ponieważ zawsze go poratujecie.

Reklama

Aby ułatwić wnuczkowi gospodarowanie kieszonkowym, zachęćcie go do planowania wydatków. Niech przygotuje listę rzeczy, które chciałby kupić za własne pieniądze. Rodzice zdecydują wtedy, co sfinansuje sam, a co kupią mu oni. Jeśli chłopiec chce przeznaczyć kieszonkowe np. na słodycze, to ani rodzice, ani dziadkowie nie powinni dawać mu na nie dodatkowych drobnych.

Nie należy też kupować mu batoników, cukierków czy gumy do żucia. Nastolatek musi odczuć ich brak, aby w następnym miesiącu lepiej zaplanować wydatki. Warto namówić go do oszczędzania. Niech wyznaczy sobie cel i co miesiąc odkłada niewielką część kieszonkowego. Takie działanie jest bardzo motywujące i uczy gospodarowania pieniędzmi.

Artykuł pochodzi z kategorii: Dzieci

Zobacz również