Córka obraża się o byle co

Każdemu z nas zdarza się pokłócić, ale takie incydenty zaraz potem idą w niepamięć. Nie u mojej córki...

Nie powinnaś już wychodzić? – zapytałam moją 15-letnią córkę. – Miałaś iść do Madzi.

– Nie idę – Kaja prychnęła i wzruszyła ramionami. – Ona już nie jest moją koleżanką. – Jak to? Przecież zawsze ją lubiłaś, to fajna dziewczynka. – Jaka tam fajna! Jest okropna! – Pokłóciłyście się? O co? – zapytam ostrożnie. – Była dla mnie niemiła – powiedziała Kaja wymijająco i nic więcej nie mogłam od niej wyciągnąć. – I nigdy więcej się do niej nie odezwę! – ogłosiła.

Reklama

Myślałam, że to takie nieszkodliwe dziecięce fochy, dopóki kilka dni później nie spotkałam pod szkołą mamy Madzi. – O, dobrze, że panią widzę – zaczęła. – Wie pani, moja Magda już tydzień chodzi jak struta, bo Kaja się na nią obraziła i nie chce z nią rozmawiać. Może pani wie, o co tu chodzi? Ponoć Kaja poobrażała się na wszystkich w klasie!

– Nie wiem, ale porozmawiam z nią – obiecałam. „Nie rozmawia już z nikim w klasie” – wciąż słyszałam słowa matki Madzi. – „Dlaczego? Co się dzieje?” – martwiłam się w drodze do domu. Ale rozmowa z córką nic nie dała. – Mamo, daj mi spokój! – Kaja zasłoniła rękami uszy. – Nie pogodzę się z nią i już, nie chcę takiej koleżanki!

– A masz jakąś inną?! – zdenerwowałam się. – Ze wszystkimi już jesteś skłócona. – Nikogo nie potrzebuję – odparowała i wyszła z pokoju. Skapitulowałam. Postanowiłam jeszcze porozmawiać z mężem. Kaja była „córeczką tatusia”, więc może jego posłucha… – Czy ty wiesz, że nasza córka zrobiła się niesamowicie obrażalska i uparta – mówiłam mu. – Przez to nie ma koleżanek.

Naprawdę boję się, że nie będzie lubiana, że nikt nie zechce z nią się przyjaźnić! Będzie jej ciężko w życiu. Jest taka zawzięta, nie potrafi przebaczać… o ile w ogóle jest co przebaczać! Wygląda na to, że obraża się o byle co i nawet jak ktoś do niej wyciąga rękę, odrzuca ją… Proszę cię, zrób coś…

– Córciu, tak nie można – mąż próbował przemówić Kai do rozsądku. – Każdemu należy się druga szansa. Nawet jak ktoś zrobił ci przykrość, to nie znaczy, że masz się do tej osoby już nigdy nie odezwać. Trzeba rozmawiać, wyjaśniać sobie nieporozumienia. Inaczej nie da się żyć z ludźmi.

Niestety, Kaja tylko wzruszyła ramionami. Nie chciała słuchać jego argumentów. Martwię się o córkę. Jak będzie sobie radziła w kontaktach z ludźmi? Jak jej wytłumaczyć, że umiejętność dogadywania się z nimi to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu?

@ Jak najszybciej coś z tym zrób. Takie zachowania są przecież niedopuszczalne! Rozmawiaj z nią, tłumacz, bo faktycznie za kilka lat nie będzie miała znajomych. A może ty się na nią obraź? Przez kilka dni ją ignoruj, nie rozmawiaj z nią, nic jej nie gotuj. Poczuje, jak to jest być odrzuconym ot tak, bez przyczyny. ~Hanka

@To wina bezstresowego wychowania. Dzieciom teraz wszystko wolno. Może zacznij od niej czegoś wymagać? ~ojciec

@ Te dzisiejsze nastolatki nie są zbyt mądre. Często słyszę w autobusie ich rozmowy i kłótnie. O wszystko! A to któraś źle spojrzała, odbiła chłopaka czy lepiej ubrała. Koszmar! I te mamusie, które pozwalają im na takie fochy. Zamiast tego powinny wskazać dziewczynom jakieś cele, czymś zainteresować, a nie być takim bezradnym. ~Natalia

@ Nigdy nie miałam takich dylematów, bo zawsze kumplowałam się z facetami. Oni tego tak nie roztrząsają, tak się nie obrażają. Po prostu mówią, co myślą.~ślicznotka

@ Moja córka zachowywała się podobnie. Ale jak podrosła i zobaczyła, że nie ma do kogo buzi otworzyć, to jej przeszło. Zaczęła doceniać, że ktoś chce z nią wyskoczyć do kina czy po prostu poplotkować. Cierpliwości! ~pyza

@ Powinnaś więcej z nią rozmawiać. Ale nie moralizować, tylko po przyjacielsku pogadać. W rozmowę wpleć kilka dobrych rad, wskaż osoby, które przez takie zachowanie wiele w życiu straciły i teraz są samotne. Pracuj nad córką, bo wyrośnie na egoistkę. ~ja

@ A może to klasa się uwzięła na córkę? Może wszyscy się zmówili i znaleźli ofiarę? Porozmawiaj z matkami innych koleżanek.~mela

Artykuł pochodzi z kategorii: Dzieci

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Szkoła z naszego dzieciństwa

    Nie było komputerów. Zamiast rewii mody - niebieskie mundurki. A jednak tamtą szkołę wspominamy ciepło! Wydaje się nam bardziej przyjazna niż ta dzisiejsza. więcej